Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha poinformował, iż Ukraina jest gotowa współpracować z Mołdawią na rzecz przyszłej deokupacji Naddniestrza – w ramach odnowionego formatu negocjacyjnego oraz poprzez konkretne działania praktyczne.
Sybiha zaznaczył, iż obecność rosyjskich wojsk na terytorium Naddniestrza stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa zarówno Mołdawii, jak i Ukrainy, a także całego regionu.
Podkreślił również, iż uważa dotychczasowy format negocjacyjny „5+2” za „nieudany”.
– Jestem przekonany, iż w przyszłości to właśnie Unia Europejska powinna odgrywać kluczową rolę w tym procesie, przy udziale Ukrainy – powiedział Sybiha, zaznaczając jednocześnie, iż Ukraina kategorycznie sprzeciwia się udziałowi Rosji w takich rozmowach.
Ministra zapytano, w jaki sposób Ukraina mogłaby pomóc Mołdawii w deokupacji Naddniestrza i przywróceniu integralności terytorialnej kraju.
– Już teraz pomagamy: poprzez rozbudowę wspólnej infrastruktury granicznej, uniezależnianie Mołdawii od rosyjskich surowców energetycznych oraz ścisłą współpracę na drodze do członkostwa w Unii Europejskiej – odpowiedział.
Na pytanie o możliwość wsparcia militarnego ze strony Ukrainy Sybiha stwierdził, iż „pozostaje to suwerennym prawem Kiszyniowa”.
– Usłyszeliśmy również i z zadowoleniem przyjęliśmy zapowiedzi opracowania nowego planu reintegracji Naddniestrza. Jesteśmy gotowi rozpatrywać ewentualne wnioski zaprzyjaźnionej Mołdawii dotyczące dalszej praktycznej współpracy, w tym naszego wkładu w bezpieczeństwo Mołdawii – dodał szef MSZ Ukrainy.
Przypomnijmy, iż format negocjacyjny „5+2” to międzynarodowy mechanizm rozmów dotyczących uregulowania konfliktu w Naddniestrzu, funkcjonujący od 2005 roku, w którym uczestniczyły Mołdawia i nieuznawane Naddniestrze jako strony konfliktu, Rosja, Ukraina i OBWE jako mediatorzy oraz Unia Europejska i Stany Zjednoczone jako obserwatorzy.
Źródło: EP
Opracowanie BIS – Biuletyn Informacyjny Studium








