Ford znów w tarapatach. Ponad 355 tysięcy półciężarówek trafi do serwisów w USA z powodu usterki wyświetlacza na desce rozdzielczej. Awaria może uniemożliwiać kierowcom odczytanie kluczowych informacji, takich jak prędkość czy ostrzeżenia systemowe, co znacząco zwiększa ryzyko wypadku.

Fot. Warszawa w Pigułce
Plaga awarii Forda trwa. Kolejna akcja serwisowa obejmuje ponad 355 tys. pick-upów
Ford Motor Company znów walczy z poważnym problemem technicznym. Krajowa Administracja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) poinformowała o nowej akcji serwisowej, która obejmie ponad 355 tysięcy półciężarówek w Stanach Zjednoczonych. Producent wzywa właścicieli do serwisów z powodu wadliwego wyświetlacza, którego usterka może stwarzać realne zagrożenie dla bezpieczeństwa na drodze.
Tym razem źródłem kłopotów jest zestaw wskaźników na desce rozdzielczej (IPC), który odpowiada za wyświetlanie kluczowych informacji – takich jak prędkość, poziom paliwa czy ostrzeżenia systemowe. Jak wskazuje NHTSA, usterka może powodować brak wyświetlania tych danych po uruchomieniu pojazdu, co zwiększa ryzyko wypadku. Producent zapewnia, iż problem zostanie usunięty poprzez aktualizację systemu – bezpłatnie w autoryzowanych serwisach Forda lub w formie zdalnej aktualizacji bezprzewodowej.
Masowa kontrola dotyczy modeli z roczników 2025–2026, w tym:
- Ford F-250 SD,
- Ford F-350 SD,
- Ford F-450 SD,
- Ford F-550 SD,
- a także popularnego F-150 z rocznika 2025.
To kolejne poważne wezwanie Forda w ostatnich miesiącach.
Nie pierwsza taka akcja w 2025 roku
Amerykański koncern już kilkakrotnie musiał reagować na usterki w swoich pojazdach. W lipcu dwie akcje serwisowe objęły w sumie ponad 1,5 miliona aut. Pierwsza dotyczyła 694 tysięcy SUV-ów, w których wadliwe wtryskiwacze mogły powodować wycieki paliwa. Druga – ponad 850 tysięcy samochodów, w tym modeli Lincoln Aviator, F-150 i Mustang – z powodu ryzyka awarii pompy paliwa niskiego ciśnienia.
Jeszcze wcześniej, Ford wycofał łącznie 148 tysięcy pojazdów. Wśród nich znalazły się m.in. egzemplarze z problemem wycieku płynu z układu hamulcowego oraz wadliwym modułem sterowania układem napędowym, przez który wycofano 24 655 sztuk modelu Explorer z rocznika 2025.
Seria awarii i masowych akcji serwisowych mocno nadwyręża reputację Forda, a także generuje poważne koszty. Amerykański gigant motoryzacyjny, który od lat jest jednym z liderów rynku półciężarówek w USA, musi zmierzyć się nie tylko z problemami technicznymi, ale i z rosnącą nieufnością klientów.