Funkcjonariusz Komendy Głównej Policji został zatrzymany w Warszawie za jazdę po pijanemu. 44-latek kierował prywatnym samochodem z 1,56 miligrama alkoholu na litr – to kolejny skandal w szeregach polskiej policji, podczas gdy narasta debata publiczna o standardach służby.
Do zatrzymania doszło w czwartek około godziny 21 na warszawskiej Starej Ochocie, w okolicach skrzyżowania ulic Wawelskiej i Krzyckiego. Młodszy aspirant Małgorzata Gębczyńska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa III poinformowała Gazetę Wyborczą, iż «policjanci dostali zgłoszenie od jednej z osób».
Funkcjonariusz prowadził forda, nie będąc na służbie. KGP natychmiast zareagowała na incydent. «Wczoraj w godzinach wieczornych w Warszawie zatrzymany został funkcjonariusz KGP, który kierował prywatnym pojazdem pod wpływem alkoholu. Niezwłocznie o zdarzeniu powiadomiono Biuro Spraw Wewnętrznych Policji i prokuraturę» – przekazała Komenda Główna w serwisie X w czwartek.
Konsekwencje i procedury
Przeciwko zatrzymanemu wszczęto postępowanie dyscyplinarne. Funkcjonariusza zawieszono w czynnościach służbowych i rozpoczęto administracyjne postępowanie o wydalenie ze służby w policji. KGP podkreśliła stanowczo: «Wszystkie osoby, które dopuszczą się złamania prawa, spotkają się ze stanowczą reakcją policji, bez względu na wykonywany zawód».
Szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcin Kierwiński zabrał głos w sprawie w piątek w Sejmie. «Nie ma i nie będzie zgody na jakiekolwiek patologie i przestępstwa w żadnej instytucji MSWiA. Osoby, które dopuszczają się przestępstw, będą wydalane z policji, ścigane przez prokuraturę, a każda patologia, każde przestępstwo będzie wypalane gorącym żelazem» – oświadczył minister.
Incydent wpisuje się w serię problemów w polskiej policji. Niedawno Polskę wstrząsnęła sprawa gwałtu na policjantce w Piasecznie, co dodatkowo podsyciło publiczną dyskusję o standardach i nadzorze w służbach mundurowych.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).





