Irański dyplomata Aragczi kategorycznie odrzucił jakiekolwiek negocjacje dotyczące systemów rakietowych i obronnych Iranu. To stanowcza odpowiedź na propozycje i groźby ze strony USA.
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział rozmowy z Teheranem, ale zagroził też atakiem militarnym i wysłał okręty wojenne na Bliski Wschód. Sprzeczne sygnały z Waszyngtonu i kategoryczne stanowisko Iranu tworzą napięty pat dyplomatyczny, który regionalni sojusznicy próbują rozładować.
Aragczi jasno zakreślił czerwoną linię: "Irańskie systemy rakietowe i obronne nigdy nie były i nigdy nie będą przedmiotem żadnych negocjacji", powiedział dziennikarzom. Irański urzędnik podkreślił, iż Teheran jest gotowy do rozmów, ale odrzuca dyktowanie warunków. "Negocjacje nie mogą odbywać się pod dyktando ani zawierać warunków wstępnych", zaznaczył. "Jeśli jedna ze stron dyktuje swoje żądania, to nie są to negocjacje", dodał. Iran potwierdził, iż w tej chwili nie prowadzi żadnych rozmów z USA, ale jest gotowy zarówno do negocjacji, jak i do wojny.
Trump we środę zaostrzył ton, grożąc Iranowi atakami wojskowymi. "Następny atak będzie znacznie gorszy! Nie dopuśćcie do tego", napisał na mediach społecznościowych. Prezydent USA odwołał się do przeszłych działań - wspomniał o zbombardowaniu irańskich obiektów nuklearnych w 2025 roku i ataku w czerwcu, gdy Iran odmówił porzucenia programu nuklearnego. Szef Pentagonu Pete Hegseth zapewnił o gotowości wojskowej do wykonania decyzji prezydenckich. Waszyngton żąda od Iranu ograniczenia programu rakietowego, zawarcia porozumienia nuklearnego i porzucenia programu broni jądrowej.
Turecka dyplomacja w akcji
Turcja prowadzi intensywne działania, by zapobiec eskalacji. Turecki minister Hakan Fidan rozmawiał w czwartek zarówno z Aragczim, jak i ze specjalnym wysłannikiem USA Steve'em Witkoffem. Irański urzędnik określił rozmowy z tureckim odpowiednikiem jako "dobre i pożyteczne". Fidan zdecydowanie wypowiedział się przeciwko atakowi na Iran. "Żadnego ataku nie moglibyśmy zaakceptować", powiedział dziennikarzom, cytowany przez Iran International. "Wierzymy, iż jedyną adekwatną drogą jest praca nad dialogiem, skupienie się na rozwiązaniach", dodał turecki minister.
Turcja ostrzega, iż konflikt wpłynie na terroryzm, migrację, ubóstwo i niestabilność w regionie. Ankara wraz ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi i Arabią Saudyjską podejmuje wysiłki dyplomatyczne, by uniknąć konfrontacji militarnej między Waszyngtonem a Teheranem. Polityka zagraniczna Turcji priorytetowo traktuje unikanie nowych wojen regionalnych. Iran ze swojej strony zadeklarował gotowość do współpracy regionalnej na rzecz stabilności i pokoju.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).










