Izrael ostrzelał stolicę Syrii. „Likwidacja zdolności militarnych”

news.5v.pl 20 godzin temu

— Izraelski nalot […] wymierzony był w otoczenie budynku naukowo-badawczego — przekazała agencja SANA, odnosząc się do obiektu wojskowego, który był już celem wcześniejszych nalotów.

Stacja telewizyjna Sham TV poinformowała, iż zaatakowane zostały również wojskowe lotnisko w Hamie na zachodzie kraju oraz baza lotnicza T-4 w pobliżu Palmiry. Armia izraelska potwierdziła tę informację.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

W ostatnich tygodniach Izrael dwukrotnie ostrzeliwał bazę T-4, twierdząc, iż jego celem jest zlikwidowanie jej „strategicznych zdolności militarnych” — przekazał Times of Israel. Portal przypomniał o doniesieniach, świadczących o zainteresowaniu Turcji przejęciem tej bazy w celu szkolenia nowej armii syryjskiej.

Izrael wielokrotnie atakował w ostatnich latach instalacje wojskowe w Syrii twierdząc, iż były one powiązane z Iranem, który wspiera i zbroi libańskie ugrupowanie terrorystyczne Hezbollah.

„Armia nie pozwoli na żadne zagrożenie swobody operacyjnej”

W poniedziałek izraelski Jerusalem Post, powołując się na źródła w służbach bezpieczeństwa doniósł, iż armia zaatakowała T4, by wskazać, iż „nie pozwoli na żadne zagrożenie dla swobody operacyjnej w powietrzu”.

Stosunki między Turcją a Izraelem pogorszyły się po wybuchu wojny w Strefie Gazy. Erdogan oskarżał Izrael o popełnianie ludobójstwa, porównywał premiera Binjamina Netanjahu do Adolfa Hitlera. Turcja wprowadziła też embargo na handel z Izraelem.

Turcja wspiera nowe władze Syrii, które Izrael uważa za zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa. Komisja doradzająca izraelskiemu rządowi w sprawach strategicznych ogłosiła w styczniu raport ostrzegający, iż Syria może stać się państwem zależnym od Ankary, co z kolei może doprowadzić do niebezpieczeństwa „bezpośredniej konfrontacji między Izraelem a Turcją”.

Ostatnie dekady były dla Izraela naznaczone niebezpieczeństwem ze strony Iranu i jego sojuszników; możliwe, iż teraz to miejsce zajmie Turcja — pisał w lutym dziennik „Israel Hajom”.

Idź do oryginalnego materiału