Geopolityczne karty w rejonie Indo-Pacyfiku ulegają właśnie kolejnemu, podważającemu obowiązujące paradygmaty przetasowaniu. Zespół badawczy z prestiżowego Narodowego Uniwersytetu Technologii Obronnych (NUDT) w Nankinie opublikował pod koniec maja 2026 roku szczegółowy scenariusz ataku, który ma na celu zniszczenie amerykańskiej grupy uderzeniowej lotniskowca z odległości 3000 kilometrów. Ta odległość, odpowiadająca dokładnie dystansowi między Szanghajem a strategiczną bazą USA na wyspie Guam, przestaje być dla amerykańskiej floty tarczą ochronną. Opublikowany w czasopiśmie “Tactical Missile Technology” artykuł nie jest jedynie teoretycznym ćwiczeniem akademickim, ale jawną demonstracją rosnących zdolności operacyjnych Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (PLA) w zakresie tak zwanej rozproszonej konfrontacji.
Nowe rozdanie
Przez dekady amerykańskie okręty wojenne operowały stosunkowo blisko chińskich wybrzeży – w okolicach Japonii, Korei Południowej, Filipin czy na Morzu Południowochińskim. Jednak dynamiczny rozwój chińskiego arsenału, obejmującego pociski balistyczne średniego zasięgu, broń hipersoniczną oraz systemy “anti-access/area-denial” (A2/AD), zmusił Pentagon do zmiany strategii. Wycofanie najcenniejszych aktywów wojskowych do baz położonych głębiej na Pacyfiku, takich jak Guam w Mikronezji, miało zapewnić im bezpieczeństwo. Zespół pod kierownictwem profesora Gao Tianyuna udowadnia jednak, iż w warunkach współczesnego pola walki odległość staje się iluzją bezpieczeństwa, a chińskie siły zbrojne potrafią zniwelować tę przewagę.
Roje rakiet, część nowej strategii
Kluczowym elementem chińskiej strategii, opisanym w publikacji, jest wykorzystanie zmasowanych ataków przy użyciu rojów rakiet przeciwokrętowych. W scenariuszu rozproszonej konfrontacji, gdzie przeciwnik celowo rozprasza swoje siły na rozległym akwenie, tradycyjne uderzenia pojedynczymi pociskami stają się nieskuteczne. Naukowcy z NUDT proponują zaawansowany system koordynacji, w którym dziesiątki, a choćby setki rakiet komunikują się ze sobą w locie, autonomicznie przydzielając cele i dostosowując trajektorię lotu w czasie rzeczywistym. Taka taktyka ma na celu nie tylko przytłoczenie systemów obrony bezpośredniej (CIWS) grupy lotniskowca, ale również wyeliminowanie okrętów osłony przed uderzeniem w główny cel.

Otwarta publikacja tak szczegółowych planów taktycznych w recenzowanym czasopiśmie naukowym to zabieg wysoce nietypowy. zwykle tego typu analizy pozostają ściśle tajne. Decyzja o ich upublicznieniu pełni wyraźną funkcję odstraszającą. Pekin wysyła jasny sygnał do Waszyngtonu: przesunięcie floty poza pierwszą linię łańcucha wysp nie gwarantuje już nietykalności. To również pokaz pewności siebie chińskiego sektora zbrojeniowego, który nie boi się poddać swoich koncepcji weryfikacji przez międzynarodowe środowisko analityków wojskowych.
Zmiana paradygmatu na Pacyfiku
Opracowanie skutecznej metody neutralizacji grup lotniskowców z odległości 3000 kilometrów radykalnie zmienia równowagę sił w całym regionie Indo-Pacyfiku. Oznacza to, iż w przypadku ewentualnego konfliktu, na przykład w Cieśninie Tajwańskiej, amerykańska interwencja byłaby obarczona gigantycznym ryzykiem utraty najważniejszych okrętów jeszcze zanim dotarłyby one w rejon działań zbrojnych. Wymusza to na Stanach Zjednoczonych konieczność poszukiwania nowych rozwiązań technologicznych i doktrynalnych, aby obronić swoje aktywa w rejonie tak zwanego drugiego łańcucha wysp.

Ten technologiczny wyścig zbrojeń nie ogranicza się już tylko do zasięgu i prędkości pocisków. Prawdziwym polem bitwy staje się sztuczna inteligencja, algorytmy naprowadzania oraz zdolność do przetwarzania ogromnych ilości danych w ułamkach sekund. Chińska strategia “rozproszonej konfrontacji” to dowód na to, iż PLA nie tylko kopiuje zachodnie rozwiązania, ale aktywnie kształtuje nowe doktryny prowadzenia wojny morskiej. W erze hipersonicznej i autonomicznych rojów, tradycyjna projekcja siły oparta na potężnych, ale powolnych grupach uderzeniowych staje przed najpoważniejszym wyzwaniem od czasów II wojny światowej.
Parę słów komentarza
Publikacja artykułu w “Tactical Missile Technology” powinna byc traktowana bardzo poważnie przez amerykańskich (i nie tylko) analityków wojskowych. Doświadczenia z Ceiśniny Ormuz mówią wiele o dzisiejszej kondycji armii amerykańskiej, zdolności US Navy do skutecznego realizowania zadań, kóre przypisywano jej od dekad. Po drugiej stronie, po stronie chińskiej mamy mnóstwo niepewności, niejasności, nasz zasób informacji na temat realnych zdolności Armii Ludowo-Wyzwoleńczej jest niezwykle ograniczony. To, co jest pewnikiem, to potencjał produkcyjny Chin i zaskakujące tempo rozwoju technologicznego. jeżeli w przypadku USA mamy do czynienia z głębokim kryzysem dotyczącym zaopatrzenia armii we wszelkie środki umożliwiające jej działania bojowe (i nie chodzi wyłącznie o uzbrojenie, bo problem dotyczy chociażby możliwości zaopatrywania na duże odleglości w paliwo, żywność, etc.), to po stronie chińskiej mamy największy potencjał produkcyjny świata, większy niz USA, Niemiec, Japonii, Korei Południowej i Indii razem wzietych. Niedawne usuniecie chińskiej generalicji jest – według mnie – jaskrawym dowodem na to, iż w Chinach wygrała nowa generacja wojskowych, którzy postulowanie odejscie od starego modelu bazującego na rozwiązaniach takich jak liczne armie, wielkie lotniskowce, nieustannie rozbudowywane wojska pancerne, na rzecz zupełnie nowego formatu, gdzie głównym atutem są nowe technologie, wielkie, ale rozproszone zasoby, a o przewadze decyduje szybkość implenentowania nowych technologii w rozwiązaniach o charakterze wojskowym. Dziś zatem wiele rozwiazań interesujących armię ma zastosowanie w Chinach w urządzeniach cywilnych, jak choćby samochody, drony, czy roboty. Do tego wszystkiego Chiny stworzyły system, w kórym firmy podporządkowane są państwu. W chwili zagrożenia, wszystkie chińskie przedsiębiorstwa, zarówno państwowe, jak i prywatne, przejdą natychmiast w tryb produkcji na potrzeby wojska. Roje dronów i rakiet liczonych w tysiącach? Ich produkcja nie bedzie kwestią lat, jak w przypadku USA, czy Europy, ale kwestią dni, a może choćby godzin.
Źródła:
- South China Morning Post (SCMP): “PLA scientists propose a plan to destroy US carrier groups from 3,000km away”, 12.06.2026, https://www.scmp.com/news/china/science/article/3355897/pla-scientists-propose-plan-destroy-us-carrier-groups-3000km-away
- Tactical Missile Technology: “Research on the effectiveness of anti-ship missile swarm operation under distributed confrontation” autorstwa zespołu pod kierownictwem Gao Tianyuna z National University of Defence Technology w Nankinie, 25.05.2026.
- China Military Online: Raporty analityczne dotyczące rozwoju systemów A2/AD w Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej.
Leszek B. Ślazyk
e-mail: [email protected]











