Kryzys po słowach Zełenskiego, powiedział za dużo. Stanowczy krok Seulu

polsatnews.pl 1 godzina temu

Pełniący obowiązki ambasadora Ukrainy Andrij Wieszkin został wezwany przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych Korei Południowej - informuje agencja Yonhap. Ma to związek z ujawnieniem przez Ukrainę informacji o przekazaniu Seulowi dwóch północnokoreańskich jeńców wojennych, mimo poufności porozumienia.

PAP/EPA/SARAH YENESEL
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przemawia podczas sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ

Oprócz wezwania p.o. ambasadora Ukrainy w Korei Południowej Andrija Wieszkina, wiceminister spraw zagranicznych Park Yoon-joo zażądał od Ukrainy oficjalnych wyjaśnień i przeprosin w związku ze sprawą.

Yoon-joo dodał ponadto, iż jego kraj jest niezwykle oburzony zaprzeczaniem istnienia umowy, a do strony ukraińską trafiło "stanowcze stanowisko".

ZOBACZ: Poważny zgrzyt dyplomatyczny na linii Kijów-Seul. "Głębokie ubolewanie"

Południowokoreańskie MSZ stwierdziło ponadto, iż tego typu działania poważnie podważają wzajemne zaufanie i negatywnie wpływają na przyjazne stosunki między oboma krajami.

Napięcie na linii Ukraina-Korea Południowa. Ambasador wezwany

Spór między Ukrainą a Koreą Południową rozpoczął się od przemówienia Wołodymyra Zełenskiego podczas 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Prezydent Ukrainy powiedział wówczas, iż jego kraj przekazał Seulowi dwóch północnokorańskich jeńców schwytanych podczas walk w obwodzie kurskim.

ZOBACZ: Nowy dekret Putina. Chodzi o liczebność wojsk

Na te słowa zareagował prezydent Lee Jae Myung, który oskarżył Ukrainę o złamanie umowy poufności. Jak wskazywał, proces przekazania żołnierzy był kwestią "niezwykle drażliwą" związaną nie tylko z dyplomacją, ale i bezpieczeństwem narodowym.

Przedstawiciel ukraińskiej kancelarii prezydenta odpowiedział w rozmowie z RBC-Ukraina, iż Kijów nie zobowiązywał się do zatajenia takich informacji. Co więcej, jak przekonywał, taka prośba nawet nie padła ze strony Seulu.

Idź do oryginalnego materiału