Robert Lewandowski zmarnował kluczową szansę strzelecką w 79. minucie meczu Pucharu Króla z drugoligowym Racing Santander. Polski napastnik, który wszedł na boisko w 68. minucie jako zmiennik, oddał za słaby strzał – bramkarz rywali bez problemu obronił piłkę. Hiszpańskie media mimo braku gola doceniły jego zaangażowanie i walkę o każdą piłkę.
Lewandowski pojawił się na boisku zaledwie dwie minuty po tym, jak Ferran Torres strzelił bramkę na 1:0. Barcelona długo męczyła się z rywalem z drugiej ligi, a w drugiej połowie stworzyła zaledwie trzy wyraźne okazje do zdobycia gola. Jedną z nich zmarnował właśnie Polak – jego uderzenie po odbiciu strzału Fermina Lopeza okazało się zbyt słabe.
Hiszpańskie media chwalą "walczaka"
Katalońskie media Sport i Mundo Deportivo pozytywnie oceniły występ Lewandowskiego mimo braku trafienia. Dziennikarze podkreślili jego "przebojowość w ofensywie i walkę o każdą piłkę", nazywając go "walczakiem". Katalońska prasa doceniła ciężką pracę wykonaną przez polskiego napastnika w drugiej połowie spotkania.
Sam Lewandowski był rozczarowany tym, iż nie udało mu się wpisać na listę strzelców. Zmarnowana szansa ma znaczenie dla jego przyszłości w klubie – napastnik od kilku tygodni walczy o odzyskanie zaufania Hansiego Flicka i powrót do pierwszego składu. w tej chwili w hierarchii napastników wyprzedza go Torres, który przekonał trenera swoją formą.
Barcelona awansowała, Real wyeliminowany
Barcelona wygrała 2:0 – drugą bramkę zdobył Lamine Yamal – i awansowała do ćwierćfinału Pucharu Króla. W bramce zagrał Joan Garcia, który zachował czyste konto. Wojciech Szczęsny nie pojawił się na boisku.
«Ważne jest, aby wiedzieć, iż nie wygrywa się nazwiskami, tylko nastawieniem. Rozegraliśmy bardzo solidny mecz», powiedział Hansi Flick na konferencji prasowej po meczu.
Real Madryt został natomiast wyeliminowany z rozgrywek – Królewscy przegrali 2:3 z drugoligowym Albacete.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).






