Czy Twoje miasto przetrwa godzinę „W”? Najnowsza analiza Banku Gospodarstwa Krajowego burzy spokój wielu samorządowców i mieszkańców. Eksperci wzięli pod lupę infrastrukturę, służbę zdrowia i położenie geograficzne, tworząc mapę polskiego bezpieczeństwa. Wnioski są brutalne: podczas gdy jedni żyją w „twierdzach”, inni mieszkają w strefach, które w razie konfliktu mogą stać się pułapką bez wyjścia.

Fot. Warszawa w Pigułce
Wojna za wschodnią granicą zmusiła analityków do zadania pytań, których przez lata woleliśmy unikać. Raport BGK bezlitośnie punktuje słabości i wskazuje mocne strony polskich miast w obliczu zagrożeń militarnych, hybrydowych czy katastrof naturalnych. Okazuje się, iż o Twoim bezpieczeństwie decyduje nie tylko armia, ale jakość lokalnych usług, na które samorząd ma bezpośredni wpływ.
Twierdze na mapie Polski. Tu masz największe szanse
Jeśli mieszkasz w jednym z pięciu wytypowanych ośrodków, możesz spać spokojniej niż reszta kraju. Analiza wskazuje, iż do najlepiej przygotowanych miast należą: Kraków, Poznań, Wrocław, Katowice oraz Rzeszów. Co decyduje o ich przewadze?
To w tych metropoliach infrastruktura kryzysowa jest najbardziej rozbudowana. Mieszkańcy mają tam najłatwiejszy dostęp do szpitali, stabilnych systemów energetycznych oraz alternatywnych szlaków transportowych. W praktyce oznacza to, iż w momencie wybuchu chaosu, te miasta mają największe szanse na utrzymanie ciągłości usług i zapewnienie przetrwania ludności cywilnej.
Statystyka daje nadzieję: ponad 15 milionów Polaków mieszka na terenach, które uznano za ponadprzeciętnie odporne. Z tej grupy aż 1 milion osób żyje w lokalizacjach określanych jako „teoretycznie najbezpieczniejsze w Polsce”.
Na linii ognia. Warszawa i Gdańsk celami strategicznymi
Raport przynosi jednak także fatalne wieści dla mieszkańców stolicy i wybrzeża. Warszawa i Gdańsk, ze względu na swoje najważniejsze znaczenie gospodarcze i polityczne, otwierają listę miast najbardziej zagrożonych atakiem militarnym. To właśnie tam ryzyko uderzenia w infrastrukturę krytyczną jest najwyższe.
Jeszcze bardziej dramatyczna sytuacja dotyczy tzw. przesmyku suwalskiego. Eksperci BGK nie owijają w bawełnę: gminy wciśnięte między Rosję a Białoruś to najbardziej newralgiczny punkt na mapie kraju. Mieszkańcy tych terenów są narażeni nie tylko na bezpośrednie działania zbrojne, ale także na błyskawiczną izolację komunikacyjną i odcięcie od reszty Polski.
300 tysięcy osób w pułapce
Najbardziej niepokojący fragment raportu dotyczy grupy około 300 tysięcy Polaków. Mieszkają oni w gminach, które w analizie wypadły najgorzej we wszystkich czterech badanych kategoriach (zagrożenia militarne, naturalne, zdrowotne i humanitarne). Te obszary są najmniej odporne na wstrząsy i w razie kryzysu ich mieszkańcy mogą zostać pozostawieni sami sobie.
Co to oznacza dla Ciebie? Sprawdź, gdzie żyjesz
Publikacja tej listy to sygnał ostrzegawczy, który powinien skłonić do refleksji nad własnym bezpieczeństwem:
- Lokalizacja ma znaczenie: jeżeli mieszkasz w Warszawie, Gdańsku lub na wschodniej ścianie, musisz liczyć się z tym, iż Twój region jest priorytetowym celem lub strefą zgniotu. Warto mieć przygotowany plan awaryjny wyjazdu w bezpieczniejsze rejony (np. na południe kraju).
- Infrastruktura to życie: Bezpieczeństwo to nie tylko schrony, ale też dostęp do prądu i lekarza. Mieszkańcy najlepiej ocenionych miast (np. Wrocławia czy Poznania) mogą liczyć na sprawniejsze działanie służb w godzinie próby.
- Świadomość ryzyka: Życie w dużym mieście to większe ryzyko kryzysu humanitarnego w razie masowych migracji, ale jednocześnie lepsza ochrona przed skutkami katastrof naturalnych czy epidemii.












