Manifestacja rozpoczęła się 23 sierpnia o godz. 18:00. Data nie była przypadkowa. Organizatorzy nawiązali do rocznicy podpisania paktu Ribbentrop–Mołotow, wskazując jednocześnie na współczesne zagrożenia związane z budowaniem społecznych podziałów i przedstawianiem migrantów czy osób innej narodowości jako wrogów.
Wiele miejsca podczas wystąpień poświęcono przypadkom agresji wobec obywateli Ukrainy. Przywołano między innymi zdarzenie z poznańskiego tramwaju linii nr 16, gdzie zaatakowany został ukraiński nastolatek, a następnie również mężczyzna, który próbował stanąć w jego obronie. Mówcy zwracali uwagę także na przestępstwa motywowane nienawiścią oraz antyukraińskie treści pojawiające się w Internecie.
Anna Pieciul z zarządu krajowego Partii Razem mówiła o skali agresywnych komentarzy obecnych w mediach społecznościowych i pod informacjami dotyczącymi napaści na Ukraińców. Jednocześnie przestrzegała przed uznawaniem takich zachowań za reprezentatywne dla całego polskiego społeczeństwa.
Podczas manifestacji pojawił się również osobisty wątek dotyczący doświadczenia stereotypów. Aneta Troć opowiadała o dorastaniu w otoczeniu krzywdzących opinii dotyczących Polaków i poczuciu, iż w kontaktach z nowymi osobami musi najpierw udowadniać, iż nie odpowiada przypisywanym jej ze względu na pochodzenie stereotypom.
O potrzebie zdecydowanej reakcji na przemoc mówił także Mikołaj Adamczyk. Podkreślał, iż nie należy pozostawać obojętnym wobec ataków i poniżania innych osób, a udział w niedzielnym zgromadzeniu przedstawiał jako jeden ze sposobów wyrażenia sprzeciwu wobec takich zachowań.
Osobną część wystąpień poświęcono dzieciom z Ukrainy, które po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji znalazły się w Polsce. Amadeusz Smirnow zwracał uwagę przede wszystkim na ich sytuację w szkołach. Jak argumentował, placówki edukacyjne powinny być miejscami, w których każde dziecko może czuć się bezpiecznie niezależnie od narodowości czy języka, którym posługuje się na co dzień.
Przesłaniem niedzielnego zgromadzenia było wezwanie do reagowania na przypadki przemocy, poniżania i wykluczania ze względu na pochodzenie. Organizatorzy i uczestnicy podkreślali również dalsze znaczenie solidarności z Ukrainą oraz osobami, które po wybuchu wojny znalazły schronienie w Polsce.
Manifestacja na Starym Rynku była jednocześnie apelem, by solidarność nie kończyła się na publicznych deklaracjach. Według organizatorów powinna oznaczać także reakcję wtedy, gdy ktoś staje się celem agresji, dyskryminacji lub nienawiści.








![Zabytkowy park w Sławięcicach pięknieje. Planowane są kolejne prace [ZDJĘCIA]](https://static2.kk24.pl/data/articles/xga-4x3-zabytkowy-park-w-slawiecicach-pieknieje-planowane-sa-kolejne-prace-zdjecia-1787555417.jpg)


