Nawet 20 mln Ukraińców może opuścić swój kraj i szukać schronienia w Unii Europejskiej, jeżeli Rosja wygra wojnę. Przed takim scenariuszem ostrzegł prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas wizyty w Brukseli. Potencjalna fala migracji mogłaby szczególnie dotknąć państwa, które już przyjęły najwięcej uchodźców, w tym Polskę.
Fot. Oficjalna strona Prezydenta UkrainyOstrzeżenie padło podczas rozmów ukraińskiego prezydenta z europejskimi przywódcami 16 października. Zełenski przekonywał, iż Rosja nie zamierza ograniczyć swoich działań do zajęcia wschodniej części Ukrainy. Jego zdaniem zwycięstwo Moskwy mogłoby doprowadzić do przymusowego opuszczenia kraju przez miliony mieszkańców.
Liczba 20 mln to scenariusz przedstawiony przez ukraińskiego prezydenta, a nie potwierdzona prognoza migracyjna.
Zełenski ostrzega przed ucieczką choćby 20 mln Ukraińców do Unii Europejskiej
Podczas pobytu w Brukseli Wołodymyr Zełenski odniósł się do możliwych konsekwencji przegranej wojny z Rosją. Prezydent Ukrainy ocenił, iż miliony obywateli mogłyby zostać zmuszone do opuszczenia swoich domów, gdyby rosyjskie wojska przejęły kontrolę nad kolejnymi obszarami kraju.
Według relacji agencji LaPresse z 16 października Zełenski mówił o możliwości ucieczki choćby 20 mln osób do Europy. Podkreślał jednocześnie, iż rosyjska agresja nie ogranicza się do dążenia do zajęcia określonych terytoriów.
W ocenie ukraińskiego prezydenta Władimir Putin nie zamierza zatrzymać ofensywy po osiągnięciu części swoich celów. Rosyjskie działania militarne mogłyby więc przez cały czas zagrażać bezpieczeństwu ludności cywilnej.
Taki scenariusz miałby konsekwencje wykraczające poza granice Ukrainy. Państwa Unii Europejskiej musiałyby przygotować się na przyjęcie znacznie większej liczby osób potrzebujących ochrony, zakwaterowania oraz dostępu do podstawowych usług.
Na Ukrainie mieszka około 29 mln ludzi. Wojna zmieniła sytuację demograficzną kraju
Skalę możliwych konsekwencji pokazują dane dotyczące obecnej liczby ludności Ukrainy. Jeszcze przed rozpoczęciem rosyjskiej pełnoskalowej inwazji kraj liczył około 42 mln mieszkańców.
W lipcu 2026 roku dyrektor Instytutu Demografii i Badań nad Jakością Życia Narodowej Akademii Nauk Ukrainy, Ella Libanowa, przedstawiła znacznie niższy szacunek.
Według wspólnych obliczeń instytutu i ukraińskiej państwowej służby statystycznej na terenach kontrolowanych przez Kijów mieszka około 29 mln osób. Szacunek oparto między innymi na informacjach operatorów telefonii komórkowej i rejestrach państwowych. Margines niepewności wynosi około 300 tys. osób.
Dane nie obejmują mieszkańców terytoriów okupowanych przez Rosję. Oznacza to, iż wspomniane przez Zełenskiego 20 mln osób stanowiłoby ogromną część ludności pozostającej na terenach kontrolowanych przez ukraińskie władze.
Wojna już doprowadziła do jednego z największych kryzysów migracyjnych w Europie w ostatnich dziesięcioleciach. Miliony obywateli Ukrainy opuściły kraj, część mieszkańców przeniosła się do bezpieczniejszych regionów, a powroty przez cały czas zależą od sytuacji militarnej i warunków życia.
W Unii Europejskiej ochroną tymczasową objęto 4,43 mln osób. Polska na drugim miejscu
Dane Eurostatu pokazują, iż 31 sierpnia 2026 roku ochroną tymczasową w UE objętych było 4,43 mln osób, które uciekły z Ukrainy przed rosyjską agresją.
Najwięcej takich osób przebywało w trzech państwach:
- Niemcy – 1 294 555 osób
- Polska – 939 395 osób
- Czechy – 398 360 osób
Niemcy odpowiadały za 29,2 proc. wszystkich beneficjentów ochrony tymczasowej w UE, Polska za 21,2 proc., a Czechy za 9 proc.
W porównaniu z końcem lipca ogólna liczba beneficjentów w Unii wzrosła o 3290 osób. Jednocześnie w Polsce odnotowano spadek o 13 665 osób, czyli 1,4 proc.
Statystyki dotyczą osób korzystających z ochrony tymczasowej, nie wszystkich obywateli Ukrainy zamieszkałych w Europie.
Polska może ponownie znaleźć się na głównej trasie uchodźców. Co z Warszawą?
Polska pozostaje jednym z najważniejszych państw przyjmujących osoby uciekające przed wojną w Ukrainie. Położenie geograficzne, bezpośrednia granica z Ukrainą oraz istniejące już społeczności ukraińskie sprawiają, iż kraj może odegrać istotną rolę również w przypadku kolejnej fali migracji.
W 2022 roku polskie miasta, samorządy, organizacje pozarządowe i mieszkańcy organizowali pomoc dla osób przybywających zza wschodniej granicy. Zapewniano transport, tymczasowe schronienie, żywność i wsparcie informacyjne.
Jednym z najważniejszych punktów pomocy była Warszawa. Stolica pełniła funkcję zarówno miejsca docelowego, jak i ważnego węzła komunikacyjnego dla osób podróżujących dalej do innych regionów Polski i Europy.
Ewentualny ponowny wzrost liczby przyjazdów oznaczałby dla warszawskich instytucji konieczność oceny dostępnych miejsc zakwaterowania, możliwości udzielania pomocy społecznej oraz organizacji edukacji.
Istotne znaczenie miałyby również możliwości stołecznego rynku mieszkaniowego. Osoby decydujące się na dłuższy pobyt potrzebowałyby mieszkań, zatrudnienia i dostępu do usług publicznych.
Wpływ potencjalnej migracji na Warszawę zależałby przede wszystkim od jej skali, tempa napływu ludności i decyzji podejmowanych przez polskie oraz europejskie władze.
Unia Europejska potrzebuje kolejnych 70 mld euro. Zełenski apeluje o wsparcie Ukrainy
Ostrzeżenie dotyczące potencjalnej migracji zbiegło się z rozmowami o dalszym finansowaniu ukraińskiej obrony.
Podczas szczytu w Brukseli Zełenski zwrócił się do europejskich przywódców o zapewnienie dodatkowych środków na 2027 rok. Według przedstawionych przez niego wyliczeń koszty związane z wojną mogą wynieść w przyszłym roku 155 mld euro.
Ukraiński prezydent zaapelował o co najmniej 70 mld euro dodatkowego wsparcia, przeznaczonego między innymi na obronność, uzbrojenie oraz utrzymanie zdolności państwa do funkcjonowania w warunkach wojennych.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen potwierdziła, iż szacowana luka w finansowaniu Ukrainy na 2027 rok wynosi około 70 mld euro.
Kwota ta stanowi dodatkowe zapotrzebowanie, wykraczające poza 45 mld euro przewidziane na 2027 rok w ramach wcześniej uzgodnionej unijnej pożyczki obejmującej lata 2026-2027.
Po zakończeniu rozmów 16 października przewodniczący Rady Europejskiej António Costa poinformował, iż europejscy przywódcy zwrócili się do Komisji Europejskiej o przedstawienie propozycji pokrycia dodatkowych potrzeb finansowych Ukrainy.
Dla Kijowa kontynuowanie pomocy wojskowej i finansowej pozostaje jednym z podstawowych warunków utrzymania obrony. Zełenski przedstawia dalsze wsparcie Ukrainy również jako kwestię bezpieczeństwa całej Europy.
Czy 20 mln Ukraińców rzeczywiście może wyjechać do Europy?
Realizacja scenariusza przedstawionego przez Zełenskiego zależałaby przede wszystkim od sytuacji militarnej, bezpieczeństwa mieszkańców i skali ewentualnej rosyjskiej okupacji.
Znaczenie miałyby również możliwości przemieszczania się ludności i sytuacja w poszczególnych regionach Ukrainy. Część mieszkańców mogłaby próbować przenieść się do innych części kraju, a inni szukaliby schronienia poza Unią Europejską.
Ogromne znaczenie miałoby także tempo migracji. Przyjazd dużej liczby osób w ciągu kilku tygodni stanowiłby znacznie większe wyzwanie organizacyjne niż migracja rozłożona na wiele lat.
Na razie nie ma niezależnych danych potwierdzających, iż w przypadku zwycięstwa Rosji dokładnie 20 mln Ukraińców wyjechałoby do państw UE.
Co oznacza ostrzeżenie Zełenskiego dla mieszkańców Polski?
Sama wypowiedź ukraińskiego prezydenta nie wprowadza nowych obowiązków dla Polaków ani nie zmienia zasad przyjmowania cudzoziemców.
Dla mieszkańców Polski, szczególnie regionów przygranicznych i dużych miast, istotne będą ewentualne decyzje rządu oraz samorządów dotyczące organizacji pomocy.
W przypadku nowych działań związanych z przyjmowaniem uchodźców najważniejsze będą komunikaty adekwatnych ministerstw, dane Eurostatu oraz informacje publikowane przez lokalne władze.
Mieszkańcy Warszawy mogą dodatkowo śledzić komunikaty stołecznego ratusza dotyczące organizacji pomocy i funkcjonowania miejskich usług.
Ostrzeżenie Zełenskiego pokazuje, jak poważne konsekwencje dla całej Europy mogłaby mieć dalsza eskalacja wojny. w tej chwili rozmowy europejskich przywódców koncentrują się jednak na zapewnieniu Ukrainie środków potrzebnych do kontynuowania obrony.







![Ostrołęczanie pod Trybunałem. Z posłem Grabowskim na manifestacji w Warszawie [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/collage_66-0.jpg)




