Masowa gołoledź sparaliżowała w poniedziałek Wielkopolskę. Ciężarówka wjechała w kwiaciarnię, karetka wpadła do rowu, a na autostradzie A2 doszło do kolizji czterech pojazdów. choćby służby ratunkowe miały wypadki – ciężarówka uszkodziła nowy wóz strażacki, a na wojskowej bazie w Poznaniu przewrócił się wóz strażacki.
Seria incydentów rozpoczęła się około 3:30 nad ranem. W Zalasewie pod Poznaniem ciężarówka uderzyła w kwiaciarnię, uszkadzając przy tym nowy wóz strażaczy. Po godzinie 8:00 sytuacja dramatycznie się pogorszyła w okolicach Kalisza – karetka pogotowia wpadła do rowu, strażacki pojazd ratunkowy o mało nie podzielił jej losu, a ciężarówka z piaskiem również zjechała z drogi.
Autostrada zablokowana na dwie godziny
Około 8:40 na autostradzie A2 pod Koninem zderzyły się cztery pojazdy, w tym ciężarówka. Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji, powiedział Onetowi: "Choć rano miałem dobrą drogę do pracy i dotarłem bez przeszkód, to na wielu innych ulicach w Poznaniu i w regionie było bardzo ślisko. Zwłaszcza było tak na bocznych ulicach i drogach osiedlowych. Jednak około 8.40 dostaliśmy zgłoszenie z autostrady spod Konina, tam zderzyły się cztery auta, w tym ciężarówka [...]".
Kierowcy relacjonowali, iż na tym odcinku autostrady panowała "totalna «szklanka»". Droga była zablokowana przez dwie godziny.
Szkoły zamknięte, lotnisko sparaliżowane
Skutki gołoledzi odczuli mieszkańcy całego regionu. Z lotniska Poznań-Ławica odwołano poranne loty.
Część szkół zdecydowała o odwołaniu zajęć.
Szpitalne oddziały ratunkowe pękały w szwach – trafiło do nich wielu pacjentów z urazami głowy oraz podejrzeniem złamań rąk i nóg.
Przyczyną chaosu były oblodzone chodniki i jezdnie. Służby nie posypały wszędzie w Poznaniu i innych miastach piaskiem lub solą. Szczególnie niebezpiecznie było na bocznych ulicach i drogach osiedlowych.
Wielkopolska policja zaapelowała do kierowców o jazdę z mniejszą prędkością, unikanie gwałtownych manewrów i zachowanie bezpiecznych odstępów. Pieszym policja zaleciła noszenie odpowiedniego obuwia lub pozostanie w domach.
Sytuacja zaczęła się normalizować w kolejnych godzinach, gdy temperatura nieznacznie wzrosła.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).







