Nawrocki o wojnie w Ukrainie. "Ignorowanie imperialnych ambicji Rosji zawsze prowadziło do tragedii"

polsatnews.pl 3 godzin temu

"Historia uczy nas, iż ignorowanie imperialnych ambicji Rosji zawsze prowadziło do tragedii. Demokratyczny świat musi zachować jedność w obliczu takich wyzwań" - napisał w serwisie X prezydent Karol Nawrocki w czwartą rocznicę wojny w Ukrainie. Podkreślił, iż "rosyjska agresja na Ukrainę to poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa całej Europy".

PAP/Radek Pietruszka
Prezydent Karol Nawrocki apelował o jedność demokratycznego świata w obliczu wojny na Ukrainie

24 lutego mijają cztery lata od rozpoczęcia przez Rosję pełnoskalowej wojny przeciwko Ukrainie. Karol Nawrocki zaznaczył, iż demokratyczny świat musi zachować jedność w obliczu aktualnych wyzwań.

"Oczekujemy zaprzestania działań destabilizujących region. Z szacunkiem patrzymy na odwagę ludzi, którzy każdego dnia stają w obronie wolności" - napisał w serwisie X prezydent.

Cztery lata wojny w Ukrainie. Polska nie zostawiła sąsiada w potrzebie

Gdy Moskwa rozpoczęła pełnoskalową wojnę, Ukraina otrzymała od Warszawy ogromne wsparcie polityczne i militarne, a Polacy przyjęli do swoich domów tysiące uchodźców.

ZOBACZ: Zełenski w czwartą rocznicę wybuchy wojny. "Ukraina obroniła niepodległość. Putin nie złamał narodu"

W lutym 2022 roku do świata docierało coraz więcej sygnałów, iż Rosja może niedługo zaatakować. Kreml od kilku miesięcy przerzucał żołnierzy i sprzęt na swoją zachodnią granicę, a także na Białoruś. Wywiady USA i państw europejskich podniosły najwyższy alarm, a politycy z Europy środkowo-wschodniej ostrzegali świat.

Na kilka tygodni przed atakiem rosyjskie media propagandowe forsowały przekaz o rzekomych aktach ludobójstwa dokonywanych przez Ukraińców na terenach utworzonych przez rosyjskich separatystów. W ten sposób Kreml próbował uzasadniać przed obywatelami przyczynę planowanej agresji.

Polski prezydent apelował do Moskwy. Następnego dnia Rosjanie zaatakowali Ukrainę

Zaledwie dzień przed rozpoczęciem inwazji, 23 lutego prezydenci Polski i Litwy: Andrzej Duda oraz Gitanas Nauseda przybyli do Kijowa, aby wspierać Ukraińców i prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w walce o niepodległość i integralność terytorialną ich kraju.

- Przybywamy do Kijowa na znak naszej solidarności z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim i narodem ukraińskim. Apelujemy do Rosji o pokój i spokój - mówił wówczas prezydent Duda.

Kilkanaście godzin po tym oświadczenie rosyjscy żołnierze przekroczyli granice Ukrainy.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Karol Nawrocki zawetuje SAFE? Były premier: Amerykanie mu wytłumaczą
Idź do oryginalnego materiału