Od rakiety po nowy dom

nowytydzien.pl 4 dni temu

Mija rok od wydarzeń, które na zawsze zmieniły życie mieszkańców Wyryk Woli. W nocy z 9 na 10 września 2025 roku w dom Alicji i Tomasza Wesołowskich uderzył obiekt związany z akcją neutralizacji rosyjskich dronów. Budynek został poważnie zniszczony, a małżeństwo w jednej chwili straciło dorobek wielu lat życia. Dzisiaj w miejscu starego domu stoi już nowy budynek. Prace posuwają się szybko, a Wesołowscy mają nadzieję, iż tegoroczne Boże Narodzenie spędzą już u siebie.

Tamtej nocy nic nie zapowiadało, iż spokojne życie małżeństwa w Wyrykach Woli zostanie przerwane w ciągu kilku sekund. W wyniku akcji prowadzonej w związku z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony doszło do uderzenia w ich dom. Początkowo informowano, iż budynek został trafiony przez drona. Późniejsze ustalenia wskazywały, iż w dom uderzyła rakieta wystrzelona z polskiego F 16 podczas próby zestrzelenia bezzałogowca. Najważniejsze było jednak to, iż państwo Wesołowscy przeżyli. Pani Alicja zaledwie kilka minut wcześniej opuściła sypialnię znajdującą się na poddaszu. Gdy doszło do uderzenia, pomieszczenie zostało zniszczone. Małżeństwo wyszło z domu bez obrażeń, ale ich życie w jednej chwili stanęło na głowie. Dach i część konstrukcji budynku zostały poważnie uszkodzone, a dom nie nadawał się już do zamieszkania. W kolejnych tygodniach i miesiącach Wesołowscy musieli zmierzyć się nie tylko z ogromnymi emocjami, ale także z koniecznością rozpoczęcia życia od nowa. Gmina zapewniła im lokal zastępczy. Małżeństwo przez cały czas jednak codziennie zaglądało na swoje gospodarstwo i doglądało zwierząt. Jak podkreślali, mieszkanie było wygodne i ciepłe, ale trudno było pogodzić się z tym, iż nie jest to ich własny dom.

Dzisiaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Na posesji Wesołowskich stoi już nowy dom. Budynek jest w stanie zamkniętym, a wewnątrz realizowane są kolejne prace wykończeniowe. w tej chwili wykonywane są tynki wewnętrzne. niedługo ekipa zajmie się także wykonaniem ogrzewania podłogowego, które będzie zasilane z pieca gazowego. Właściciele z satysfakcją patrzą na postęp prac. Po miesiącach oczekiwania wreszcie mogą obserwować, jak na ich posesji powstaje miejsce, do którego będą mogli wrócić. Nowy budynek ma być przede wszystkim wygodnym i funkcjonalnym domem, w którym rodzina będzie mogła spokojnie żyć. Wesołowscy nie ukrywają, iż chcieliby jak najszybciej wrócić do siebie. Ich plan jest konkretny. jeżeli wszystko będzie przebiegało zgodnie z harmonogramem, chcą wprowadzić się do nowego domu na Boże Narodzenie. To dla nich szczególny termin. Minione święta spędzili poza własnym domem. Poprzedni budynek został w grudniu rozebrany, a widok miejsca, w którym przez dziesięciolecia toczyło się ich życie, był dla nich bardzo trudny. Wesołowscy podkreślają również duże zaangażowanie władz gminy Wyryki.

Szczególnie doceniają postawę wójta Bernarda Błaszczuka, który od początku interesuje się ich sytuacją. Jak mówią gospodarze, wójt cały czas pyta o ich los, interesuje się postępami prac i tym, kiedy będą mogli wrócić do własnego domu. To wsparcie ma dla nich znaczenie nie tylko organizacyjne. Po wydarzeniach z września ubiegłego roku Wesołowscy musieli zmierzyć się z sytuacją, której wcześniej nie byli w stanie sobie choćby wyobrazić. Pomoc samorządu była więc ważna od pierwszych dni po tragedii i pozostaje ważna także teraz, kiedy odbudowują swoje życie. Do rocznicy dramatycznych wydarzeń państwo Wesołowscy wracają więc z mieszanymi uczuciami. Pamięć o tym, co wydarzyło się 10 września ubiegłego roku, pozostanie z nimi na zawsze. Jednocześnie mogą już patrzeć w przyszłość. o ile prace będą przebiegały zgodnie z planem, za kilka miesięcy zamiast wspominać zniszczony dom będą mogli przygotowywać się do pierwszych świąt Bożego Narodzenia w nowym.

Idź do oryginalnego materiału