Polsat: Filipek i Sikora nową parą prowadzących Halo

upday.com 2 dni temu
AI-generated symbolic image related to tv_shows Upday Stock Images

W piątek 29 sierpnia na antenę Polsatu powróci po wakacyjnej przerwie "Halo tu Polsat" z całkowicie nową obsadą prowadzących. Edward Miszczak, dyrektor programowy stacji, przeprowadził rewolucję kadrową, która zmieni oblicze popularnego programu śniadaniowego.

Do ekipy dołączają Ola Filipek - prezenterka RMF FM i uczestniczka ostatniej edycji "Tańca z gwiazdami" - oraz Aleksander Sikora, znany wcześniej jako jeden z gospodarzy "Pytania na śniadanie". Jak informuje plejada.pl, stacja zdradziła nazwiska nowych prowadzących na dwa dni przed premierowym odcinkiem.

Koniec znanego duetu

Miszczak zdecydował się rozdzielić dobrze znany duet Pauliny Sykut-Jeżyny i Krzysztofa Ibisza. W nowym sezonie Ibisz pojawi się na ekranie w duecie z Ewą Wachowicz, natomiast Sykut-Jeżyna poprowadzi program u boku Tomasza Wolnego.

Nie oznacza to jednak definitywnego rozstania - w "Tańcu z gwiazdami" oboje wciąż będą pełnić funkcję prowadzących. Według plejada.pl, to część szerszych zmian w formatowaniu porannego programu.

Emocje przed debiutem

"Jesteśmy podekscytowani, trochę też zestresowani, ale to jest nowość dla nas, dla mnie na pewno jest to nowość, więc stres jest całkowicie uzasadniony" - opowiada Filipek w rozmowie z plejadą.pl. Dodaje, iż czuje się w dobrych rękach dzięki doświadczeniu Sikory.

"Zawsze Oli zazdrościłem tego takiego radiowego drygu, trafnych puent, a Ola być może teraz oprze się na moim ramieniu, jeżeli chodzi tylko o umiejętność pracy z kamerą" - mówi Sikora. Podkreśla, iż Filipek jest już świetna, nie tylko po występie w "Tańcu z gwiazdami".

Historia współpracy

Para poznała się na dworcu w Sopocie, gdzie po raz pierwszy spotkali się i wymarzyli sobie wspólne prowadzenie programu porannego. "Ta wibracja między nami przesłała dobrą energię" - zdradza Sikora w rozmowie z plejadą.pl.

Jak tłumaczy, od słów które balansowały na granicy żartu a powagi budowania marzeń, okazało się, iż ktoś inny też wpadł na ten pomysł. "Naprawdę o to nie zabiegaliśmy, choćby nie mieliśmy czasu, żeby spełnić te marzenia" - dodaje.

Rady dyrektora programowego

Edward Miszczak na próbach doradzał nowej parze, jak odnaleźć się w telewizji. Filipek usłyszała przede wszystkim, żeby była sobą oraz "żebym nie siedziała za bardzo tutaj z brzegu po radiowemu, tylko głębiej w takiej kanapie, żeby się jak w domu poczuć".

Według plejada.pl, kulisy zatrudnienia nowej pary przypominały casting trwający kilka miesięcy, gdzie telewizja obserwuje potencjalnych prowadzących w różnych miejscach.

Źródła wykorzystane: "plejada.pl" Uwaga: Ten artykuł został zredagowany z pomocą Sztucznej Inteligencji.

Idź do oryginalnego materiału