Polskie śmigłowce dla polskiego wojska

glosswidnika.pl 27 minut temu

Sześciu spośród jedenastu członków Lubelskiego Zespołu Parlamentarnego odwiedziło dzisiaj Leonardo PZL-Świdnik, by spotkać się z przedstawicielami zarządu spółki. Posłowie zapewnili o swoim wsparciu w staraniach o pozyskanie dla zakładu zamówień rządowych, szczególnie w programie zakupu śmigłowców szkolno-bojowych dla Sił Zbrojnych RP.

– Sytuacja międzynarodowa jest bardzo skomplikowana, stąd też zdecydowaliśmy się odbyć spotkanie Lubelskiego Zespołu Parlamentarnego w Leonardo PZL-Świdnik. Chcemy wspierać wszystkie duże zakłady działające na terenie naszego województwa, których produkcja może wpłynąć na wzmocnienie obronności państwa. Jest to dla nas wszystkich najważniejsze bez względu na to, jaką formację polityczną reprezentujemy – mówił Krzysztof Grabczuk (KO), przewodniczący Zespołu.

– Leonardo PZL-Świdnik jest filarem polskiego przemysłu lotniczego, dumą Lubelszczyzny. Firmą dającą zatrudnienie tysiącom świetnie wykszatłconych pracowników, od 75 lat produkującą śmigłowce dla wielu służb. Chcemy jasno powiedzieć, iż część z ogromnych pieniędzy, które rząd przeznacza w tej chwili na bezpieczeństwo i obronę powinna być lokowana w zakładach znajdujących się w naszym, przyfrontowym regionie kraju. Nie zapadły jeszcze żadne decyzje dotyczące wyboru śmigłowca szkolono-bojowego dla Wojska Polskiego. Leonardo PZL-Świdnik ma świetny produkt w postaci śmigłowca AW109 TrekkerM. Dołożymy wszelkich starań, by potencjał polskiej „zbrojeniówki” był uwzględniony w realizacji programów finansowanych w ramach SAFE. Z docierających do nas informacji wynika, iż dotychczasowe negocjacje na temat dostaw śmigłowców szkolno-bojowych dla polskiej armii zostały przerwane i rozpoczęte na nowo, a śmigłowiec AW109TrekkerM znajduje się w głównym nurcie zainteresowania wojskowych, którzy formułują wymagania techniczne stawiane kandydatom – dodała Marta Wcisło (KO), posłanka do Europarlamentu, która dołączyła do delegacji poselskiej.

– Leonardo PZL-Świdnik daje zatrudnienie nie tylko ponad 3 tysiącom własnych pracowników, ale również ponad 500 firmom z nim kooperujących. W lipcu podpisano tutaj pierwsze porozumienie inwestycyjne. Na jego mocy strona rządowa przekazała firmie 26,6 mln zł dotacji w zamian za zobowiązanie do przeprowadzenia inwestycji na poziomie 200 mln zł. To ogromna szansa, żeby w zakładzie powstawały nie tylko nowoczesne produkty, jak śmigłowiec AW149, ale również kolejne innowacyjne konstrukcje potrzebne różnym służbom, takim jak wojsko, Lotnicze Pogotowie Ratunkowe czy też Straż Graniczna. Z ust prezesa Bartosza Mateusza Śliwy usłyszeliśmy zapewnienie, iż kontrakt na dostawy 32 śmigłowców AW149 jest realizowany nie tylko zgodnie z zaplanowanym kalendarzem, ale wręcz z wyprzedzeniem. To pokazuje, jak dużym potencjałem wytwórczym dysponuje ta fabryka i jak wzorowo wywiązuje się z kontraktu z MON – przekonywała Bożena Lisowska (KO)

– Będziemy starać się, by postępowania przetargowe uwzględniały interesy polskich firm. Gdyby doszło do sytuacji kryzysowej, muszą one być gotowe do spełniania zadań służących obronności kraju. Walczymy o to, żeby ich potencjał był wykorzystany w pełni – tłumaczył Jacek Czerniak (Nowa Lewica).

– W kwestii obronności i roli Leonardo PZL-Świdnik mówimy jednym głosem, co, jako Świdniczanina bardzo mnie cieszy. Jest to zakład strategiczny biorąc pod uwagę bezpieczeństwo państwa, ale również ze względu na gospodarkę regionu. To jedyny w Polsce producent, który potrafi przejść cały proces związany ze śmigłowcami, od ich projektowania, poprzez produkcję, po serwis i obsługę posprzedażną. Dlatego wszyscy, jak tu stoimy, postulujemy, by produkcja śmigłowców na potrzeby polskich służb odbywała się w Polsce, a przede wszystkim tutaj, w Świdniku – deklarował Bartłomiej Pejo (Konfederacja).

– Dla nas, parlamentarzystów z Lubelszczyzny, zakład w Świdniku istotny jest z dwóch powodów. Po pierwsze jako kreator miejsc pracy, po drugie, istotny element systemu bezpieczeństwa kraju. Pan prezes przedstawił nam dzisiaj bieżącą sytuację zakładu, ale mówił także o stojących przed nim wyzwaniach. Żeby produkcja mogła być kontynuowana w kolejnych latach z tą samą intensywnością i by zakład przynosił zyski, dawał pracę, rozwijał się, potrzebne są kolejne zamówienia, również w obszarach regulowanych przez rząd – argumentował Krzysztof Bojarski (KO).

– Naszym celem jest to, by polskie służby posługiwały się polskimi śmigłowcami – podsumował Michał Krawczyk (KO).

Idź do oryginalnego materiału