Południe Rosji w ogniu. Drony uderzyły w Krym, Tatarstan i ogromną rafinerię. "Jeden z najdłużej trwających ataków"

wiadomosci.onet.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: Prezydent Rosji Władimir Putin. W ramkach mapa południa Rosji i zdjęcie z ataku na rafinerię Ilskij


To była noc, która postawiła południe Rosji na nogi. Z 16 na 17 lutego ukraińskie bezzałogowce przeprowadziły zmasowany atak na Kraj Krasnodarski, okupowany Krym oraz Tatarstan. Ogień pojawił się także w jednej z największych rafinerii regionu. W Sewastopolu ranne zostało dziecko, a w Ilskim zapłonął zbiornik z produktami ropopochodnymi. Alarmy zawyły w Soczi, Noworosyjsku i Gelendżyku, lotniska wstrzymały ruch, a mieszkańcy meldowali o spadających odłamkach. Według rosyjskiego Ministerstwa Obrony tylko tej nocy "zniszczono i przechwycono" 151 dronów. Skala uderzenia pokazuje, iż bezzałogowce coraz śmielej sięgają daleko poza linię frontu.
Idź do oryginalnego materiału