Brytyjski dziennik "The Telegraph" alarmuje: Rosja może planować zbrojne prowokacje na granicy z Polską lub państwami bałtyckimi. - Ataki pod obcą flagą, wykorzystywanie kupionych agentów wpływu z Ukrainy czy Białorusi to realne ryzyko, na które służby muszą odpowiadać codziennym wysiłkiem, a nie tylko reakcją na artykuły w zagranicznej prasie - komentuje w rozmowie z Wirtualną Polską gen. Roman Polko, były dowódca GROM.