Rząd przystąpił do prac legislacyjnych nad reformą Państwowej Inspekcji Pracy. Ministerstwa pracują nad ustawami wdrażającymi porozumienie, które 9 stycznia zawarli Donald Tusk i Włodzimierz Czarzasty. Reforma przewiduje, iż decyzje PIP będą ważne dopiero po zatwierdzeniu przez sąd.
Jak podaje "Rzeczpospolita", w pracach uczestniczą Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwo Sprawiedliwości oraz przedstawiciele KPRM. "Rzeczpospolita" informuje: "Aktualnie w ramach rządu, z udziałem Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwa Sprawiedliwości oraz przedstawicieli KPRM, realizowane są prace nad przełożeniem politycznego porozumienia Czarzastego i Tuska na język ustaw".
Specjalna ścieżka dla sądów
Rząd włączył do prac Ministerstwo Sprawiedliwości. Ma ono najważniejsze zadanie - stworzyć "specjalną ścieżkę" umożliwiającą sądom wydawanie decyzji znacznie szybciej niż obecnie.
"Rzeczpospolita" wyjaśnia: "Dlatego do prac zostało włączone Ministerstwo Sprawiedliwości, tak by otworzona została specjalna ścieżka, umożliwiająca sądom podejmowanie decyzji dużo szybciej niż obecnie". Obecne tempo orzekania jest nieakceptowalne zarówno dla przedsiębiorców, jak i pracowników.
Porozumienie w sprawie reformy PIP jest przełomem - Tusk i Czarzasty dotychczas byli przeciwnikami zmian dotyczących inspekcji pracy.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).





