Rok Szuchewycza i UPA we Lwowie? Nowa Nadzieja żąda wstrzymania pomocy

halorzeszow.pl 2 godzin temu

Podczas konferencji prasowej wystąpili Tomasz Rzeszutek, prezes rzeszowskiego oddziału Nowej Nadziei, Jakub Czarnota, szef jej struktur okręgowych, oraz Adam Berkowicz, radny Sejmiku Województwa Podkarpackiego. Przekonywali, iż kooperacja z Ukrainą nie może oznaczać akceptowania kultu przywódców i formacji odpowiedzialnych za mordowanie polskiej ludności cywilnej.

- Nie możemy się temu biernie przyglądać. Musimy zaprotestować - mówił Rzeszutek.

Spór dotyczy fundamentalnej różnicy w przedstawianiu historii. Lwowscy inicjatorzy upamiętnienia mówią o bohaterach walki o niepodległość. Tymczasem polskie badania historyczne wskazują na odpowiedzialność Szuchewycza za ludobójstwo Polaków. Pomijanie tego faktu podczas wszelkiego rodzaju uroczystości oznacza de facto usuwanie ofiar z opowieści o przeszłości.

Co dokładnie przyjęła lwowska rada obwodowa?

20 października Lwowska Rada Obwodowa, regionalny organ samorządu odpowiadający w przybliżeniu polskiemu sejmikowi województwa, przyjęła trzy odrębne decyzje. Ogłosiła 2027 rok Rokiem Romana Szuchewycza, Rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz Rokiem Ołeha Olżycza, poety i działacza OUN-M. Nie była to decyzja Rady Miasta Lwowa.

Oficjalny komunikat uzasadnia upamiętnienia 120. rocznicami urodzin Szuchewycza i Olżycza oraz 85. rocznicą powstania UPA. Zapowiada on też wydarzenia upamiętniające, naukowe, kulturalne, edukacyjne i informacyjne.

Zrzut z ekranu strona Lwowskiej rady Obwodowej - oficjany komunikat prasowy

- To nasza historia, nasi bohaterowie i powinniśmy należycie uczcić ich pamięć - przekonywał Swiatosław Szeremeta, przewodniczący komisji kultury, polityki informacyjnej i promocji rady obwodowej.

Powyższe słowa to tłumaczenie wypowiedzi zamieszczonej przez samą radę w jej oficjalnym komunikacie.

W ukraińskiej narracji historycznej Roman Szuchewycz przedstawiany jest przede wszystkim jako przywódca polityczny i wojskowy, głównodowodzący UPA oraz uczestnik walki o niepodległość przeciwko Niemcom i Związkowi Sowieckiemu. Przeczytać można o tym na stronie Wydziału Kultury i Turystyki Chmielnickiej Rady Miejskiej.

Ołeh Olżycz z kolei, adekwatnie Ołeh Kandyba, był poetą, archeologiem i działaczem nacjonalistycznym zaangażowanym w odbudowę ukraińskiej państwowości, zamęczonym przez gestapo w Sachsenhausen w 1944 roku, co też możemy przeczytać w biogramie opublikowanym przez Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej.

Sama UPA zaś jest upamiętniana jako formacja walcząca o niepodległość przeciwko nazistom i władzy sowieckiej oraz źródło tradycji współczesnego ukraińskiego wojska, jak wynika z materiałów edukacyjnych Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej.

Ten heroiczny obraz pomija jednak odpowiedzialność za ludobójstwo polskiej ludności cywilnej.

W oficjalnym wykazie dokumentów rady znajdują się projekty zgłoszone przez Szeremetę 3 lipca: nr 1133-ПР dotyczący Szuchewycza, nr 1132-ПР dotyczący UPA i nr 1131-ПР dotyczący Olżycza. Dostępne skany dwóch pierwszych dokumentów są oznaczone jako projekty, bez numeru i daty ostatecznej uchwały. Poniżej przytaczamy pełne tłumaczenia ich tekstu. Nie są to podpisane wersje końcowe decyzji przyjętych w październiku.

Projekt nr 1133-ПР z 3 lipca 2026 roku. Tłumaczenie własne:

PROJEKT
Inicjatywa radnego rady obwodowej Swiatosława Szeremety.

LWOWSKA RADA OBWODOWA
[…] sesja VIII kadencji
UCHWAŁA nr […] z dnia […]
Lwów

O ogłoszeniu 2027 roku Rokiem Romana Szuchewycza

Zgodnie z art. 43 ustawy Ukrainy „O samorządzie lokalnym na Ukrainie”, kierując się uchwałą rady obwodowej z 23 grudnia 2021 roku nr 344 „O zatwierdzeniu regulaminu ogłaszania roku Rokiem wybitnych osób lub znaczących wydarzeń”, z okazji przypadającej w 2027 roku 120. rocznicy urodzin wybitnego ukraińskiego działacza państwowego, wojskowego i politycznego, Głównego Dowódcy Ukraińskiej Powstańczej Armii Romana Szuchewycza, rada obwodowa

POSTANOWIŁA:

  1. Ogłosić na Lwowszczyźnie 2027 rok Rokiem Romana Szuchewycza.
  2. Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej (M. Kozycki) podjąć działania przewidziane w punkcie 2.5 regulaminu ogłaszania roku Rokiem wybitnych osób lub znaczących wydarzeń, zatwierdzonego uchwałą rady obwodowej z 23 grudnia 2021 roku nr 344.
  3. Kontrolę wykonania uchwały powierzyć stałej komisji do spraw kultury, polityki informacyjnej i promocji.

Pełniący obowiązki przewodniczącego
Jurij CHOŁOD

Projekt nr 1132-ПР z 3 lipca 2026 roku. Tłumaczenie własne:

PROJEKT
Inicjatywa radnego rady obwodowej Swiatosława Szeremety.

LWOWSKA RADA OBWODOWA
[…] sesja VIII kadencji
UCHWAŁA nr […] z dnia […]
Lwów

O ogłoszeniu 2027 roku Rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii

Zgodnie z art. 43 ustawy Ukrainy „O samorządzie lokalnym na Ukrainie”, kierując się uchwałą rady obwodowej z 23 grudnia 2021 roku nr 344 „O zatwierdzeniu regulaminu ogłaszania roku Rokiem wybitnych osób lub znaczących wydarzeń”, z okazji przypadającej w 2027 roku 85. rocznicy powstania Ukraińskiej Powstańczej Armii, rada obwodowa

POSTANOWIŁA:

  1. Ogłosić na Lwowszczyźnie 2027 rok Rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii.
  2. Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej (M. Kozycki) podjąć działania przewidziane w punkcie 2.5 regulaminu ogłaszania roku Rokiem wybitnych osób lub znaczących wydarzeń, zatwierdzonego uchwałą rady obwodowej z 23 grudnia 2021 roku nr 344.
  3. Kontrolę wykonania uchwały powierzyć stałej komisji do spraw kultury, polityki informacyjnej i promocji.

Pełniący obowiązki przewodniczącego
Jurij CHOŁOD

Dokumenty opublikowano w folderach podlinkowanych w oficjalnym rejestrze projektów Lwowskiej Rady Obwodowej. Określenie Szuchewycza jako "wybitnego" działacza pochodzi z ukraińskiego projektu i stanowi ocenę jego autora.

Bohaterska legenda pomija odpowiedzialność za zbrodnie

Historyk rzeszowskiego IPN Tomasz Bereza w opracowaniu poświęconym Szuchewyczowi jednoznacznie wskazuje na jego odpowiedzialność za ludobójstwo Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Opisuje także wcześniejszą służbę ukraińskiego nacjonalisty w formacjach podporządkowanych Niemcom, w tym batalionie "Nachtigall" i 201. batalionie policyjnym.

Jako dowódca UPA, Szuchewycz nadzorował antypolską czystkę etniczną w Galicji Wschodniej. Ofiarami byli głównie cywile. Bereza podkreśla, iż brak jest informacji dowodzących, iż dowódca ukarał podwładnych za zabijanie polskich kobiet i dzieci. Wskazuje za to na późniejsze działania kierownictwa OUN-B zmierzające do zacierania odpowiedzialności za zbrodnie.

Walka przeciwko Związkowi Sowieckiemu nie unieważnia odpowiedzialności za mordowanie ludności cywilnej. Budowanie oficjalnego kultu Szuchewycza z pominięciem tej części jego działalności zasługuje na potępienie. Nie chodzi wyłącznie o odmienne emocje wobec historii, ale o uznanie udokumentowanych zbrodni i prawa ofiar do pamięci.

Właśnie na tę sprzeczność wskazywali uczestnicy rzeszowskiej konferencji. Jakub Czarnota oceniał, iż krytyka decyzji ze strony Kijowa ma przede wszystkim charakter polityczny.

- Tam uchwałę krytykują tylko i wyłącznie dlatego, iż została podjęta w niewłaściwym momencie - mówił.

To ocena polityka. Ukraińskie MSZ rzeczywiście nazwało decyzję "kontrproduktywną" dla rozwoju relacji z Polską. Podkreśliło brak wcześniejszych konsultacji z władzami centralnymi i zagrożenia związane z rosyjską agresją. W odpowiedzi przekazanej dziennikarzom MSZ Ukrainy koncentrował się na skutkach dyplomatycznych, nie przedstawił natomiast jednoznacznego potępienia historycznej działalności Szuchewycza.

Nie oznacza to, iż wszyscy Ukraińcy podzielają stanowisko lwowskich radnych. Spór pokazuje jednak, jak daleko oficjalna heroizacja UPA pozostaje od polskiej pamięci o jej ofiarach.

Cztery żądania wobec Rzeszowa

Petycja Nowej Nadziei dotyczy partnerstwa miast zawartego 4 kwietnia 1992 roku. Jej autorzy domagają się przyjęcia uchwały zrywającej umowę Rzeszowa z miastem Lwów oraz natychmiastowego zawieszenia współpracy instytucjonalnej do czasu sformalizowania tej decyzji.

Trzeci postulat to ustanowienie 2027 roku w Rzeszowie Rokiem Pamięci Ofiar Zbrodni OUN-UPA. Czwarty dotyczy wstrzymania pomocy finansowej, rzeczowej i organizacyjnej z budżetu miasta oraz spółek komunalnych dla samorządów obwodu lwowskiego. Blokada miałaby obowiązywać do uchylenia decyzji o upamiętnieniu Szuchewycza i UPA.

- Oni będą wychwalać Szuchewycza, my będziemy przypominać o jego dorobku - zapowiadał Czarnota.

Polityk argumentował, iż mimo odrębności miasta i obwodu także sam Lwów prowadzi politykę upamiętniania ukraińskich nacjonalistów. Wskazywał na pomniki, nazwy i ekspozycje muzealne. Na tej podstawie uzasadniał objęcie protestem miejskiego partnerstwa.

Proponowane ograniczenia pomocy miałyby jednak skutki wykraczające poza samą radę obwodową. Czarnota mówił o odpowiedzialności wyborców za decyzje radnych.

- Myśmy wam radnych obwodowych nie wybierali.

To jeden z najdalej idących elementów przedstawionego stanowiska, ponieważ konsekwencje finansowe odczuliby również mieszkańcy, którzy nie uczestniczyli w podejmowaniu decyzji.

Adam Berkowicz zapowiedział działania także w Sejmiku Województwa Podkarpackiego. Chce stanowiska wzywającego do uchylenia lwowskich decyzji oraz powiązania pomocy z oczekiwaniami dotyczącymi ekshumacji i zaprzestania gloryfikacji nacjonalistycznych przywódców.

- Oczekujmy tego, iż nasze władze, władze samorządowe będą dbały o interes Polski, o pamięć historyczną, o cześć dla wszystkich ofiar - mówił radny.

Zapowiedział przedstawienie propozycji wraz z innym radnym sejmikowym, Mirosławem Majkowskim, podczas konferencji w poniedziałek, 26 października, o godz. 11.15.

Spór o reakcję i granice współpracy

O decyzjach lwowskiej rady i reakcjach polskich władz informowaliśmy już w poprzednim materiale HaloRzeszow.pl. Redakcja otrzymała wówczas stanowisko Konrada Fijołka.

- Sprzeciwiam się decyzji Lwowskiej Rady Obwodowej o ustanowieniu 2027 roku Rokiem UPA i Romana Szuchewycza - przekazał prezydent Rzeszowa.

Fijołek zaznaczył, iż decyzję podjął samorząd regionalny, a nie władze miasta partnerskiego. Opowiedział się za daniem szansy działaniom dyplomatycznym. Nie zadeklarował zerwania partnerstwa.

Uczestnicy konferencji uznają dotychczasową reakcję za niewystarczającą. Czarnota krytykował zarówno rząd, jak i ograniczenie konsekwencji wobec inicjatora upamiętnień. Powtarzał, iż "pomoc dla Ukrainy powinna być warunkowa".

Jednocześnie nie można utożsamiać zapewnień o zablokowaniu decyzji z ich formalnym uchyleniem. Polski MSZ informował o sygnałach, iż decyzja nie wejdzie w życie. Sama Nowa Nadzieja podczas konferencji domagała się potwierdzonego wycofania upamiętnień.

Dziennikarz HaloRzeszow.pl zapytał również o potrzebę działań edukacyjnych skierowanych do Ukraińców, wyjaśniających polską pamięć o Szuchewyczu i UPA. Berkowicz odpowiedział, iż rozmowy o historii powinny towarzyszyć kontaktom samorządowym i społecznym.

- Uświadamianie powinno być połączone z każdym kontaktem. Trzeba odważnie stawiać te problemy - przekonywał.

Rzeszutek zaapelował natomiast do Ukraińców zamieszkałych i pracujących w Rzeszowie o wsparcie inicjatywy. Podkreślał, iż sprzeciw dotyczy działań polityków, a nie samych mieszkańców Ukrainy. Przypomniał też o pomocy udzielanej uchodźcom przez uczestników konferencji.

W części pytań pojawiła się również kwestia konsekwencji w ocenie polityki historycznej. Andrzej Plęs z "Nowin" zapytał o współpracę Nowej Nadziei z niemiecką AfD i ewentualną reakcję na radykalne wypowiedzi jej przedstawicieli.

- Ta kooperacja odbywa się wyłącznie na poziomie Parlamentu Europejskiego - wyjaśniał Czarnota.

Rzeszutek natomiast zadeklarował sprzeciw także wobec radykalnych postaw prezentowanych przez niemieckie ugrupowanie.

Rzeszowska petycja stawia przed radnymi pytanie o przyszłość konkretnej umowy partnerskiej. U podstaw sporu pozostaje jednak sprawa szersza: dobrosąsiedzkich relacji nie da się budować przez przemilczanie ludobójstwa ani przez państwowe lub samorządowe honorowanie ludzi za nie odpowiedzialnych.

Idź do oryginalnego materiału