Prezydentka Meksyku Sheinbaum zażądała od Stanów Zjednoczonych "wzajemnego szacunku" i uznania wspólnej odpowiedzialności w walce z przemytem narkotyków. Sheinbaum odpowiada w ten sposób na krytyczne deklaracje Waszyngtonu dotyczące działań meksykańskich służb granicznych. Jej stanowcze oświadczenie pochodzi z piątku.
Sheinbaum podkreśliła, iż Meksyk sam nie może rozwiązać problemu. «Wzajemny szacunek między państwami- powiedziała Sheinbaum- wymaga obustronnego zaufania. Również oni, Amerykanie, mają swoją część odpowiedzialności, która powinna polegać na prowadzeniu jak najskuteczniejszej kampanii przeciwko narkomanii wśród młodzieży w Stanach Zjednoczonych. Nie sposób myśleć, iż problem przemytu substancji narkotycznych da się rozwiązać wyłącznie poprzez działania podejmowane po naszej stronie granicy» - zaznaczyła prezydentka.
Wymogi Waszyngtonu
Departament Stanu USA dzień wcześniej zażądał od Meksyku, aby kraj ten «wykazał się konkretnymi i dającymi się zweryfikować rezultatami działań mających na celu uszczelnienie granicy, której bezpieczeństwo powinno być nienaganne». Wcześniej amerykański resort nazwał sytuację na granicy «nie do zaakceptowania».
Napięcia z Trumpem
Sheinbaum reaguje na rosnące napięcia wywołane ostrzeżeniami prezydenta USA Donalda Trumpa o «ewentualnych działaniach przeciwko meksykańskim kartelom narkotykowym, które mogą być podejmowane na terytorium samego Meksyku».
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).

![Wojska Pancerne Ajatollahów [ANALIZA]](https://cdn.defence24.pl/2023/04/12/1200xpx/2023/04/12/originals/PeLb8y44ctuyqnJYttseWTms4leBOV2iOQPFnAMD.xrn6.jpg)



