Nasza interaktywna mapa wiadomości: https://www.rfunews.com/map
Subskrybuj, aby odblokować pełny dostęp do mapy + ekskluzywne analizy strategiczne: https://www.rfunews.com/pricing
Dzisiaj pojawiły się istotne doniesienia z Naddniestrza.
Federacja Rosyjska podjęła gwałtowne działania zmierzające do aneksji mołdawskiego regionu Naddniestrza, wykorzystując sprawdzoną narrację o rzekomych prześladowaniach mniejszości w celu destabilizacji Mołdawii. Sytuacja grozi eskalacją do poziomu konfliktu znanego z Donbasu, jako iż Moskwa przygotowuje grunt pod pełnoskalową interwencję wojskową.
Prezydent Władimir Putin podpisał dekret upraszczający procedurę nadawania rosyjskiego obywatelstwa mieszkańcom tej separatystycznej enklawy. Nowe przepisy znoszą wymóg pięcioletniego okresu rezydentury oraz konieczność zdawania egzaminów z języka, historii i prawa Rosji. W regionie liczącym około 470 tysięcy mieszkańców ponad połowa posiada już rosyjskie paszporty, a celem obecnych działań jest pełna paszportyzacja i de facto integracja Naddniestrza z FR. Równolegle wdrożono regulacje prawne autoryzujące użycie sił zbrojnych FR do ochrony obywateli poza granicami kraju, co budzi uzasadnione obawy o bezpieczeństwo regionu.
Natychmiast po liberalizacji przepisów rosyjski aparat propagandowy oskarżył Ukrainę i Rumunię o próby wchłonięcia Mołdawii oraz opresję społeczności rosyjskojęzycznych. Pretekstem stał się projekt ustawy w ukraińskim parlamencie dotyczący uznania Gagauzów za ludność rdzenną. Ta mniejszość etniczna zamieszkuje głównie autonomiczną Gagauzję w południowej Mołdawii, podczas gdy inicjatywa ustawodawcza dotyczy wyłącznie populacji na terytorium Ukrainy. Kreml przedstawia jednak te działania jako przygotowania do zjednoczenia Mołdawii z Rumunią, wskazując prorosyjską autonomię Gagauzji jako główną przeszkodę dla tego procesu. Eksperci z FR odwołują się do referendum w Gagauzji z 2014 roku, w którym opowiedziano się za samostanowieniem w przypadku utraty suwerenności przez Kiszyniów. Moskwa twierdzi, iż Kijów dąży do marginalizacji politycznej tej mniejszości, aby ułatwić działania siłom proeuropejskim i prorumuńskim.
Opisany scenariusz stanowi powtórzenie doktryny operacyjnej zastosowanej przed wybuchem konfliktu w Donbasie w 2014 roku oraz podczas pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. W obu przypadkach Kreml legitymizował działania zbrojne sfabrykowanymi zarzutami o dyskryminację i ludobójstwo ludności rosyjskojęzycznej. Powoływanie się na rzekome prawo do samostanowienia Doniecka i Ługańska służyło politycznemu uzasadnieniu separatyzmu i interwencji militarnej. Obecne działania wobec Naddniestrza wykazują identyczny wzorzec operacyjny.
Strategicznym celem Federacji Rosyjskiej pozostaje utworzenie bezpośredniego korytarza lądowego do Naddniestrza oraz strefy buforowej wzdłuż granicy ukraińsko-naddniestrzańskiej. Skuteczna obrona ukraińska na linii Dniepru w południowym teatrze działań oraz operacje na Morzu Czarnym uniemożliwiają realizację tych założeń. Kiszyniów i Kijów utrzymują ścisłą blokadę logistyczną i bezpieczeństwa, co odcina stacjonujące w enklawie siły rosyjskie od możliwości rotacji i wzmocnienia. Bez przełamania tych barier operacja desantowa lub ofensywa z wnętrza regionu jest militarnie nierealna.
Podsumowując, Moskwa dąży do otwarcia nowego frontu hybrydowego w Mołdawii, odwołując się do haseł ochrony mniejszości i samostanowienia. Masowa paszportyzacja kreuje pretekst do przyszłej eskalacji polityczno-wojskowej. Niemniej jednak, z powodu ograniczeń logistycznych oraz dominacji operacyjnej Ukrainy i Mołdawii w tym rejonie, realne możliwości działania Kremla pozostają w tej chwili ograniczone do wojny informacyjnej i prób wewnętrznej destabilizacji.
Źródło: Raporty z Ukrainy









