Rada Krajowa Polski 2050 przerwała w piątek wieczorem obrady dotyczące kryzysu wyborczego w partii i wznowi je w poniedziałek o godzinie 18:00. Decyzję o przerwaniu spotkania po godzinie 23:00 podjęła posłanka Agnieszka Buczyńska, która prowadziła obrady. Rada musi rozstrzygnąć, czy powtórzyć tylko drugą turę wyborów na lidera partii, czy przeprowadzić cały proces od początku. Wcześniejszą II turę komisja unieważniła z powodu problemów technicznych podczas głosowania online.
Buczyńska uzasadniła swoją decyzję o przerwaniu obrad "troską o zachowanie standardów", jak napisała na platformie X. Do piątku Rada zdążyła zrealizować siedem z jedenastu punktów porządku obrad, w tym wybór członków Krajowej Komisji Wyborczej i Krajowej Komisji Rewizyjnej. Zadecydowano także, iż to właśnie Rada Krajowa będzie rozpatrywać protesty dotyczące wyborów na przewodniczącego partii.
Kontrowersje wokół Hołowni
Według informacji TVN24, Szymon Hołownia zażądał przeprowadzenia całkowicie nowych wyborów i nie wykluczył własnej kandydatury – mimo iż wcześniej zapowiadał, iż nie będzie się ubiegał o reelekcję.
Hołownia opuścił piątkowe obrady po godzinie 23:00, tłumacząc się zmęczeniem. Według ustaleń TVN24 z politykami partii, lider miał przerwać obrady, gdy zauważył, iż wyniki głosowań nie są dla niego korzystne.
W liście do kolegów z partii, napisanym kilka dni wcześniej, Hołownia pisał o kandydatkach do kierowania Polski 2050: "Osoby na wskroś uczciwe. Lubię je, szanuję, zjedliśmy razem nie beczkę, ale kopalnię soli". W unieważnionej drugiej turze rywalizowały ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz szefowa resortu klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.
"To już masa upadłościowa"
Prof. Agnieszka Kasińska-Metryka, politolog, ocenia działania partii niezwykle krytycznie. "Można powiedzieć, iż Polska 2050 działa tak, jakby pisała podręcznik dotyczący tego, czego nie robić w polityce. Mamy teraz ogromną erozję wiarygodności partii" – wskazuje ekspertka. Dodaje, iż "Cały kapitał polityczny, który do tej pory miała Polska 2050, jest roztrwaniany na różne sposoby, począwszy od postawy lidera, a na braku transparentności procedury wyborczej kończąc".
Zdaniem politolog, postawa Hołowni jest nie do obrony. "[...] Szymon Hołownia prezentuje ogromny brak konsekwencji, ale i odpowiedzialności. Najpierw obraził się na wyborców ze względu na słaby wynik swojej kampanii prezydenckiej. Potem przedstawiał różne scenariusze na siebie, z których żaden się nie spełnił. Do tego mamy mało sympatyczne pożegnanie z partią, deprecjonowanie pracy całej koalicji. I nagle teraz dokonuje wolty, mówiąc o swoim powrocie" – mówi Kasińska-Metryka. Podkreśla, iż "Tu nie ma przeprosin, posypania głowy popiołem. Szymon Hołownia prezentuje siebie jako koło ratunkowe dla całej partii. W dodatku podważa wybory".
Prof. Kasińska-Metryka ocenia, iż partia znajduje się w krytycznej sytuacji. "Jeszcze niedawno jakiś kapitał polityczny Polski 2050 był do uratowania. w tej chwili mam wrażenie, iż to już masa upadłościowa" – stwierdza politolog. "Teraz wyborca widzi jedynie walkę o stołki, więc to, co jest w każdym ugrupowaniu" – ocenia. Jako potencjalny wyróżnik wskazuje kobietę na czele partii, zastrzegając jednak: "tylko trudno powiedzieć, czy to wystarczy".
Kontekst i historia partii
Szymon Hołownia założył Polskę 2050 po wyborach prezydenckich w 2020 roku, w których zajął trzecie miejsce z wynikiem 13,87 procent głosów. W wyborach parlamentarnych w 2023 roku partia startowała w koalicji z PSL jako Trzecia Droga, zdobywając 14,4 procent głosów. Koalicja rozpadła się w czerwcu 2025 roku.
Partia zapowiedziała, iż zgłosi do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Prokuratury Krajowej problemy techniczne, które doprowadziły do unieważnienia drugiej tury wyborów.
Według najnowszych sondaży, zarówno Polska 2050, jak i PSL – analizowane w tej chwili oddzielnie – znajdują się poniżej progu wyborczego.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).







