Tragedia w szwajcarskim kurorcie: Dziesiątki zmarłych w pożarze klubu

upday.com 8 godzin temu
Świadkowie wydarzeń poinformowali, iż pożar w kurorcie Crans-Montana w Szwajcarii został spowodowany zimnymi ogniami umieszczonymi na butelkach szampana - przekazała w czwartek telewizja BFM. PAP

Dziesiątki osób zginęły, a około stu odniosło rany w pożarze nocnego klubu w kurorcie narciarskim Crans-Montana w kantonie Valais. Tragedia rozegrała się w nocy ze środy na czwartek, gdy w lokalu przebywało co najmniej 200 osób.

Według relacji świadków cytowanych przez PAP pożar wywołały kelnerki niosące butelki szampana ozdobione zimnymi ogniami. Jeden ze świadków relacjonował: "Kelnerki niosły butelki szampana z zimnymi ogniami i trzymały je blisko sufitu, co spowodowało pożar".

Inny świadek podał szczegóły: "Jedna kelnerka stała na ramionach drugiego kelnera, a butelka i iskry znajdowały się zaledwie kilka centymetrów od sufitu". To doprowadziło do zapalenia się stropu.

Błyskawiczne rozprzestrzenianie się ognia

Osoba obecna na miejscu opisała PAP dramatyczny przebieg wypadków: "Gdy zapalił się sufit, w ciągu około dziesięciu sekund cały klub nocny stanął w płomieniach". Według relacji zebranych przez PAP, świadkowie relacjonowali chaotyczną ewakuację: "Wszyscy wybiegliśmy z krzykiem, a kiedy się odwróciliśmy, zobaczyliśmy płomienie".

Straż pożarna i policja przybyły na miejsce w ciągu kilku minut, jak podają obaj świadkowie.

Władze nie potwierdziły jeszcze oficjalnej przyczyny pożaru. Prokurator generalna regionu Beatrice Pilloud wykluczyła atak terrorystyczny jako przyczynę tragedii.

Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).

Idź do oryginalnego materiału