Trump otwiera bazar wpływów, Putin zaczyna licytację. Maduro to tylko przystawka — Kreml celuje w danie główne
Zdjęcie: Prezydent Rosji Władimir Putin i prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump po szczycie amerykańsko-rosyjskim poświęconym Ukrainie, Anchorage, Alaska, 15 sierpnia 2025 r. W tle mapa świata (zdj. ilus
To już nie dyplomacja w białych rękawiczkach — to targ, gdzie każdy ma swoją cenę. Wenezuela stała się tylko pierwszym straganem, przy którym Trump pokazał: liczy się siła, nie zasady. Kreml niby oburzony, ale tak naprawdę milczy, bo woli negocjować. Operacja USA daje Putinowi argument, iż świat wraca do stref wpływów, a prawo międzynarodowe można odstawić na półkę. Stawka jest większa niż Maduro: w tle przewija się Ukraina i Iran — czyli prawdziwy towar w tej rozgrywce. Niech zacznie się targowanie.


![Poseł Popielarz wrócił z Kijowa. "13 stopni w gabinetach" i trudne rozmowy o ekshumacjach [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/614261745_122194931474540367_6861171442948550815_n.jpg)




