Umowa ws. zakupu białoruskiego potażu byłaby ryzykowna, ale trudna w realizacji

zachod.pl 1 godzina temu

Umowa o imporcie potażu z Białorusi przez USA byłaby ryzykowna, ale technicznie będzie trudna do zrealizowania – powiedziała PAP liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska. Ostrzegła też, iż na Białorusi powstaje infrastruktura wojskowa, która może zostać użyta do eskalacji.

Cichanouska oceniła w ten sposób w rozmowie z PAP na marginesie Zgromadzenia Ogólnego ONZ poniedziałkową (21 września) zapowiedź prezydenta Donalda Trumpa o pracach nad „potężną umową” o imporcie białoruskich nawozów potasowych.

Rozumiem, iż prezydent Trump działa w interesie amerykańskich rolników, którzy potrzebują potażu. Ale z drugiej strony każda umowa z nielegalnym reżimem jest ryzykowna, bo bez żadnych warunków pieniądze pójdą na represje, na wspieranie Rosji w wojnie. Dlatego wszelkie porozumienia powinny być obwarowane warunkami

– podkreśliła Cichanouska.

Zaznaczyła jednak, iż wiele jest wątpliwości technicznych dotyczących tego, jak Stany Zjednoczone mogłyby faktycznie kupować potaż z Białorusi. Przypomniała, iż stanowisko Litwy, Polski i Łotwy w sprawie zakazu tranzytu białoruskiego potażu jest „bardzo twarde”, więc nawóz musiałby trafiać na eksport przez rosyjskie porty.

Pytanie, czy rosyjskie porty mają wystarczającą przepustowość i czy cena będzie odpowiednia dla amerykańskich farmerów

– mówiła.

Dodała, iż nie wiadomo też, jak ewentualna umowa miałaby się mieć do sankcji nałożonych na Rosję.

Pytana o to, czy postrzega szersze działania administracji Trumpa jako próbę zbliżenia z reżimem Łukaszenki, oceniła, iż widzi w nich czysto humanitarne starania o uwolnienie więźniów politycznych.

Prezydent Trump domaga się uwolnienia 1200 osób, od roku, kiedy trwa ten proces, na wolność wyszło ok. 500, a za kratami wciąż przebywa ponad 900. To nie jest kwestia politycznego uznania ani zbliżenia z Łukaszenką

– oceniła.

Zaapelowała jednak, by UE, niezależnie od znoszenia części sankcji przez USA, utrzymała sankcje i politykę nieuznawania reżimu.

Odrzuciła też teorie, by Łukaszenka miał być pośrednikiem w kontaktach między Trumpem a Władimirem Putinem.

To jego fantazje. Nie sądzę, by prezydent Trump potrzebował mediatora w kontaktach z Putinem

– stwierdziła.

Przypomniała, iż to Putin uratował Łukaszenkę w 2020 r., zapewniając mu wsparcie polityczne i gospodarcze w czasie protestów.

Cichanouska ostrzegła, iż Białoruś „w każdej chwili” może zostać wykorzystana przez Rosję do eskalacji nie tylko wobec Ukrainy, ale i Europy i iż są sygnały wskazujące na takie przygotowania.

Nasi informatorzy w kraju wykrywają, iż budowana jest nowa infrastruktura, której nie powinno tam być, jeżeli kraj nie przygotowuje się do możliwej eskalacji

– powiedziała.

Wymieniła m.in. anteny, obiekty do rozmieszczania sił, platformy dla broni jądrowej i infrastrukturę do ćwiczeń. Według niej Łukaszenka wykona każdy rozkaz Kremla, a przykładem są już działania wymierzone w granicę UE, w tym instrumentalne wykorzystywanie migrantów.

Trump poinformował w poniedziałek (21 września) na platformie Truth Social, iż USA pracują nad „ogromną umową” na zakup potażu z Białorusi po cenie „znacznie niższej” niż płacona w tej chwili Kanadzie, co ma być korzystne dla amerykańskich rolników. We wtorek pytany o sprawę potwierdził, iż do tego dąży, choć jednocześnie zaznaczył, iż USA przez cały czas mogą importować nawozy z Kanady.

Kanada dostarcza ok. 85 proc. potażu importowanego przez Stany Zjednoczone. Waszyngton zniósł sankcje na białoruski potaż w grudniu 2025 r., po uwolnieniu przez reżim Alaksandra Łukaszenki grupy więźniów politycznych.

USA przez cały czas będą kupować potaż od Kanady wbrew poniedziałkowym zapowiedziom Trumpa

Mimo zapowiedzianej przez prezydenta USA Donalda Trumpa zmiany Kanady na Białoruś w dostawach niezbędnego do produkcji nawozów potażu, USA przez cały czas będą zaopatrywać się w Kanadzie – poinformował premier Kanady Mark Carney.

Carney powiedział odpowiadając na pytania w Nowym Jorku podczas sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, iż kanadyjski potaż przez cały czas będzie stanowić „siłę naszej gospodarki”.

Jest prawdziwa okazja (…) do współpracy i do tego, by stać się niezależnym w kwestii nawozów. Nie tylko potaż, ale także amoniak i inne nawozy, które byłyby dobre dla kanadyjskich farmerów. Byłoby to dobre dla amerykańskich farmerów i tę możliwość będziemy analizować

– powiedział Carney cytowany w mediach.

Odniósł się w ten sposób do wtorkowego oświadczenia Trumpa, iż USA przez cały czas będą kupować potaż w Kanadzie.

Nadal będziemy działać z Kanadą, ale Białoruś chciałaby sprzedawać (potaż – PAP) za znacznie niższą cenę

– mówił we wtorek Trump, choć jeszcze w poniedziałek pisał na swojej platformie społecznościowej Truth Social, iż „Stany Zjednoczone pracują nad potężnym układem związanym z zakupem potażu z Białorusi.

Ceny byłyby znacząco mniejsze niż te, które płacimy w tej chwili Kanadzie”.

Premier Saskatchewan Scott Moe odnosząc się do sytuacji swojej prowincji, gdzie znajdują się wszystkie kanadyjskie kopalnie potażu powiedział we wtorek, iż to „nie dziwi”, iż Trump zmienił zdanie.

To nie było realistyczne

– mówił Moe w wywiadzie dla publicznego nadawcy CBC, przypominając, iż eksport z Białorusi trafia „na wschód, nie do świada zachodniego”.

Białoruś nie ma możliwości eksportu drogą morską od lutego 2022 r., kiedy po nałożeniu sankcji utraciła dostęp do portu w litewskiej Kłajpedzie.

Potaż, sól potasu stosowana jako nawóz mineralny w rolnictwie, jest jednym z głównych towarów eksportowych Białorusi. Kanada jest największym eksporterem potażu na świecie.

W USA 79 proc. potażu jest importowane z Kanady – według danych US Geological Survey. 11 proc. USA importują z Rosji, a 3 proc. – z Białorusi.

Ceny nawozów potasowych w tym roku wzrosły o ponad 30 proc. Mimo prowadzonej przez USA wojny handlowej z Kanadą, kanadyjski potaż dotychczas nie został objęty cłami przez USA.

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka mówił w poniedziałek, iż choćby jeżeli Mińsk chciałby wejść na zachodnie rynki, nie ma wystarczającej produkcji.

Trump kieruje uwagę w stronę Białorusi: pracujemy nad potężną umową

Prezydent Donald Trump poinformował w poniedziałek (21 września), iż USA pracują nad „potężnym układem” dotyczącym importu potażu z Białorusi. Zaznaczył, iż ceny nawozu będą znacznie niższe niż tego z Kanady.

Stany Zjednoczone pracują nad potężnym układem związanym z zakupem potażu z Białorusi. Ceny byłyby znacząco mniejsze niż te, które płacimy w tej chwili Kanadzie

– napisał Trump na własnej platformie społecznościowej Truth Social.

Zaznaczył przy tym, iż to „bardzo dobre wieści” dla amerykańskich rolników i hodowców bydła.

Potaż, sól potasu stosowana jako nawóz mineralny szeroko używany w rolnictwie, jest jednym z głównych towarów eksportowych Białorusi. Białoruś jest po Kanadzie największym producentem tych nawozów.

Białoruś zaraz za Kanadą

Kanada jest głównym źródłem nawozów potasowych dla amerykańskich rolników. Z powodu ich znaczenia gospodarczego, USA nie objęły dotąd cłami kanadyjskiego potażu w ramach trwającej wojny handlowej.

Wiosną br. Stany Zjednoczone zniosły sankcje na szereg największych białoruskich przedsiębiorstw nawozowych, w wyniku układu dotyczącego uwolnienia więźniów politycznych.

Do wpisu Trumpa dochodzi po niedawnej wizycie jego wysłannika Johna Coale’a, który doprowadził w ubiegłym tygodniu do uwolnienia kolejnej grupy więźniów reżimu Alaksandra Łukaszenki. Coale zapowiedział dalsze ocieplanie stosunków z Białorusią, a wcześniej mówił o możliwej wizycie Łukaszenki w Waszyngtonie.

Ceny nawozów potasowych w tym roku wzrosły o ponad 30 proc.

Idź do oryginalnego materiału