
Szef Dowództwa Centralnego USA (CENTCOM) admirał Bradley Cooper miał przedstawić prezydentowi Donaldowi Trumpowi możliwe scenariusze uderzenia na Iran – informuje ABC. Do prezentacji doszło pod koniec rozmów amerykańsko-irańskich w Genewie.
Według stacji część Republikanów oraz urzędników Białego Domu opowiada się za tym, by w ewentualnej operacji kluczową rolę odegrał Izrael. Nie jest jednak jasne, jakie stanowisko ostatecznie zajmie sam Trump.
W spotkaniu miał uczestniczyć także najwyższy rangą amerykański wojskowy gen. Dan Caine, który – jak podają media – ostrzegał przed konsekwencjami ataku. Wskazywał na ryzyko długotrwałego konfliktu oraz wyczerpania zapasów rakiet obrony powietrznej.
Agencja Reuters zwraca uwagę na wypowiedź Trumpa z orędzia o stanie państwa, w której stwierdził, iż Iran pracuje nad rakietami zdolnymi niedługo dosięgnąć USA. Według niejawnej oceny Agencji Wywiadu Obronnego z 2025 r. Iran miałby potrzebować czasu do 2035 r., by opracować „militarnie opłacalną” międzykontynentalną rakietę balistyczną. Reuters podkreśla, iż ta ocena nie została zmieniona.
W swoim wystąpieniu Trump zapewnił, iż wolałby rozwiązanie dyplomatyczne, ale nie dopuści do posiadania przez Iran broni jądrowej. – Nigdy na to nie pozwolę – oświadczył. Dodał, iż będzie dążył do pokoju, ale nie zawaha się stawić czoła zagrożeniom dla USA.











