Wyobrażamy sobie Rosję jako kraj odmienny, ale jakoś tam zbliżony do reszty państw Europy. Nie rozumiemy ani stopnia rozkładu relacji społecznych, ani skali demoralizacji, która narasta wraz z kolejnymi dekadami putinizmu. Nie rozumiemy przede wszystkim jak okrutny i dziki jest mechanizm tej wojny. Wojny, która wytwarza liczne ofiary, wszystkie niemal do cna odzierając z godności.