Published 3 Aug, 2026 01:05
W Grecji dwa śmigłowce gaśnicze zderzyły się w powietrzu, w wyniku czego zginęło dwóch członków załogi; do wypadku doszło w czasie, gdy setki funkcjonariuszy walczyły z co najmniej 220 pożarami odnotowanymi w całym kraju w ciągu ostatniego tygodnia – poinformowała grecka straż pożarna.
Do walki z głównym żywiołem, szalejącym na zachód od Aten, skierowano blisko 500 strażaków i 23 statki powietrzne, jednak wichury pchały płomienie przez wysuszone lasy i utrudniały akcję gaśniczą, uniemożliwiając niektórym maszynom bezpieczne dotarcie do morza w celu pobrania wody.
Setki mieszkańców nadmorskich miejscowości ewakuowano drogą morską, ponieważ ogień i dym odcięły drogi lądowe.
Do zderzenia doszło w niedzielę w pobliżu miejscowości Psatha, około 70 km na zachód od Aten.
Maszyny brały udział w gaszeniu rozległego pożaru, który wybuchł w piątek w pobliżu Agios Vasileios, a następnie rozprzestrzenił się w kierunku Porto Germeno oraz zalesionych terenów górskich na zachód od stolicy.
Grecki koordynator i duński pilot znajdujący się na pokładzie jednego ze śmigłowców zginęli, natomiast załoga drugiej maszyny – obywatel Grecji i obywatel Wielkiej Brytanii – przeżyła. Nie odnotowano żadnych obrażeń wśród osób przebywających na ziemi.
Krążące w internecie nagranie zdaje się ukazywać jeden śmigłowiec wznoszący się na kurs kolizyjny z drugim tuż przed zderzeniem maszyn.
Następnie znajdująca się niżej maszyna staje w płomieniach i spada na ziemię, podczas gdy drugi śmigłowiec utrzymuje się w powietrzu.
Oba samoloty to dzierżawione śmigłowce Bell, obsługiwane przez australijską firmę McDermott Aviation, specjalizującą się w gaszeniu pożarów.
Przyczyna kolizji jest przez cały czas badana.
Premier Grecji Kyriakos Mitsotakis wyraził „głęboki smutek” w programie X, opisując ofiary jako „bojowników walczących na pierwszej linii frontu w walce z pożarami w bardzo niesprzyjających warunkach pogodowych”.
Do zderzenia doszło zaledwie kilka dni po tym, jak dwóch strażaków zginęło podczas walki z pożarem na Krecie, a trzeci poniósł śmierć na Peloponezie.
Europa walczy z poważnym kryzysem pożarowym; gwałtownie rozprzestrzeniające się ogień w okolicach Madrytu, Walencji i Bordeaux zmusił setki tysięcy ludzi do ewakuacji.
Do akcji skierowano ponad 9000 funkcjonariuszy służb ratunkowych, jednak sucha aura i nadciągająca kolejna fala upałów utrudniają opanowanie żywiołu, który władze określiły mianem jednych z najgroźniejszych pożarów w historii.
Działania Hiszpanii są utrudnione przez uziemienie floty śmigłowców Kamow Ka-32 produkcji rosyjskiej, co wynika z sankcji unijnych nałożonych po eskalacji konfliktu na Ukrainie.
Madryt przyznał, iż ograniczenia te uniemożliwiają operatorom pozyskiwanie rosyjskich części zamiennych oraz sprowadzanie do kraju rosyjskich inżynierów w celu przeprowadzania konserwacji i przeglądów technicznych.
Według doniesień, maszyny zastępcze zabierają na pokład mniej wody i są mniej skuteczne w trudnych warunkach.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/643785-firefighting-helicopter-crash-greece/










