W południowo-wschodnim stanie Wiktoria władze zgłosiły zaginięcie trzech osób, podczas gdy w sobotę rano strażacy nie mogli opanować ponad 50 pożarów buszu, wiele z nich osiągnęło najwyższy poziom zagrożenia. W nocy władze ogłosiły stan klęski żywiołowej w 18 regionach tego stanu.
Premier Albanese poprosił Australijskie Siły Obronne o wsparcie dla strażaków. Wojsko ma zapewnić zakwaterowanie dla strażaków walczących z pożarami w Wiktorii.
Największy pożar niszczy miasteczka
Największy pożar szaleje w pobliżu Longwood, około 112 kilometrów na północ od Melbourne. Ogień strawił już 35 tysięcy hektarów buszu.
W piątek pożar zniszczył wiele domów, centrum społeczności oraz centralę telefoniczną. Władze ewakuowały dziesiątki społeczności w pobliżu ognisk.
Władze zamknęły liczne parki i kempingi w całej Wiktorii. Służby ratunkowe wydały ostrzeżenia przed falą upałów dla dużej części stanu.
Najgorsze od "Czarnego Lata"
Służby wydały ostrzeżenia przed pożarami również dla sąsiedniej Nowej Południowej Walii i Australijskiego Terytorium Stołecznego. Pożary wybuchły podczas fali upałów, a silne wiatry je spotęgowały.
Władze oceniają, iż to najgorsze pożary w Wiktorii od czasu "Czarnego Lata" 2019-2020. Tamte pożary zniszczyły obszar wielkości Turcji i zabiły 33 osoby.
Premier Albanese w wystąpieniu telewizyjnym z Canberry powiedział: "Australijczycy w całym kraju zmagają się z ekstremalnymi i niebezpiecznymi warunkami pogodowymi, a pożary buszu szaleją w wielu stanach, ale szczególnie w Wiktorii".
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).



