DOBRE WIEŚCI: wojna przybiera fatalny obrót dla Putina, a panika zaczyna ogarniać cały Kreml

migranciwpolsce.pl 38 minut temu



TRACISZ POŁOWĘ NASZYCH FILMÓW! Zostań członkiem, aby odblokować wszystkie nasze reportaże i wesprzeć naszą pracę:https://www.youtube.com/channel/UC-Q1gV2g_ck4LZG8axhAeVg/join

Dziś najważniejsze wiadomości napływają z Federacji Rosyjskiej. Władimir Putin jest w panice z powodu tego, jak wojna mogłaby się zakończyć, co potwierdza fakt, iż Władimir Putin powiedział bliskim doradcom, iż jeżeli konflikt zatrzyma się w obecnych okolicznościach, Władimir Putin może być ścigany i powieszony, ponieważ oznaczałoby to jedną z najgorszych porażek militarnych Rosji od stuleci. Zamiast szukać sposobu zakończenia wojny, Kreml wydaje się zdeterminowany, by zapewnić sobie przynajmniej jeden główny cel, którym jest zajęcie całego obwodu donieckiego. Dla Władimira Putina zakończenie wojny bez osiągnięcia choćby tego minimalnego celu mogłoby przynieść poważne konsekwencje polityczne i osobiste. Za tymi obawami stoi także historyczny precedens, ponieważ zarówno Imperium Rosyjskie, jak i Związek Radziecki upadły po katastrofalnych zagranicznych kampaniach wojskowych, przede wszystkim po pierwszej wojnie światowej i po wojnie w Afganistanie. Właśnie dlatego rosyjskie kierownictwo rozkazało swoim siłom dotrzeć do administracyjnych granic obwodu donieckiego i ługańskiego do trzydziestego pierwszego grudnia. Problem polega na tym, iż choćby rosyjscy dowódcy wojskowi uważają ten termin za nierealny, dlatego zamiast tego proszą o przedłużenie go do trzydziestego pierwszego marca. To już piętnasty termin, jaki Rosja wyznaczyła dla osiągnięcia swoich celów terytorialnych w Donbasie, co jest znakiem, jak daleko armia pozostaje od dostarczenia rezultatów żądanych przez Kreml.

Na podstawie tempa postępów z ostatnich trzech lat, Władimir Putin będzie potrzebował co najmniej kolejnych dwóch do trzech lat, aby zająć pozostałą część Donbasu. choćby jeżeli Rosji uda się zdobyć najbardziej ufortyfikowane miasta Donbasu, czyli Słowiańsk i Kramatorsk, siły rosyjskie stanęłyby wobec wielu warstw nowoczesnych linii obrony, zbudowanych specjalnie po to, by wyczerpywać i spowalniać nacierające wojska. Co więcej, Ukraina już dostosowała swoją strategię obronną do decyzji Władimira Putina o skoncentrowaniu rosyjskich zasobów na Donbasie. Rosyjskie źródła reagują z niepokojem na poważne zmiany w ukraińskim dowództwie wojskowym, w tym na zastąpienie głównodowodzącego Ołeksandra Syrskiego przez Mychajła Drapatego, który przeszedł drogę od żołnierza do generała, podczas gdy Jewhenij Chamara objął także stanowisko ministra obrony. Jednocześnie pozostały front utrzymywany przez Ukrainę w obwodzie donieckim jest reorganizowany w dwa duże zgrupowania operacyjne. Północne zgrupowanie Donbasu, złożone z kilku korpusów i jednostek wsparcia, zostało podporządkowane dowódcy trzeciego Korpusu Armijnego, Andrijowi Biłeckiemu. Południowe zgrupowanie Donbasu, również składające się z wielu korpusów i sąsiednich jednostek, jest teraz dowodzone przez dowódcę Korpusu Gwardii Narodowej Azow, Denysa Prokopenkę. Andrij Biłecki i Denys Prokopenko należą do najbardziej doświadczonych dowódców Ukrainy, a obaj budowali swoje kariery przez formacje Azow.

Andrij Biłecki i Denys Prokopenko przeszli drogę od dowodzenia brygadami liczącymi około czterech tysięcy żołnierzy do dowodzenia korpusami armijnymi liczącymi około dwudziestu tysięcy ludzi, a teraz dowodzą wielokorpusowymi zgrupowaniami liczącymi w przybliżeniu od czterdziestu tysięcy do sześćdziesięciu tysięcy żołnierzy każde. Te formacje zostały rozmieszczone w sektorze, który stał się najbardziej strategicznie ważnym odcinkiem wojny, gdzie oczekuje się, iż Rosja skoncentruje znaczną część swojej pozostałej siły ofensywnej. Zadaniem tych formacji jest obrona silnie ufortyfikowanych miast Słowiańsk i Kramatorsk, a także nowo ustanowionych linii obronnych w całym Donbasie. Skala tej reorganizacji już wywołuje zaniepokojenie wśród rosyjskich analityków wojskowych, którzy twierdzą, iż Rosja ma niewielkie szanse na uzyskanie przełamania wobec tych wzmocnionych ukraińskich linii obrony. Zamiast tego rosyjscy analitycy obawiają się, iż nowo utworzone ukraińskie zgrupowania pochłoną rosyjską ofensywę, zadadzą ciężkie straty i stopniowo wyczerpią nacierające siły. Ogólnie rzecz biorąc, głębszy problem Władimira Putina polega na tym, iż czas nie działa na korzyść Władimira Putina, ponieważ każda kolejna ofensywa zużywa żołnierzy i sprzęt bez gwarancji decydującego wyniku. Ukraina nie musi koniecznie pokonać Rosji bezpośrednio, Ukraina musi jedynie powstrzymać przełamanie wystarczająco długo, aby ogromne koszty Rosji stały się niemożliwe do utrzymania. To zmienia termin Władimira Putina w niebezpieczną pułapkę, ponieważ sytuacja Rosji na polu walki będzie się tylko pogarszać, a Władimir Putin coraz bardziej obawia się o własne życie.

Źródło: Raporty z Ukrainy

Idź do oryginalnego materiału