Jeden z ostatnich ocalałych z Litzmannstadt Getto obchodzi 100. urodziny

upday.com 3 godzin temu
Setne urodziny obchodzi w czwartek Leon Weintraub, lekarz, świadek historii, Honorowy Obywatel Miasta Łodzi, jeden z ostatnich żyjących ocalałych z Litzmannstadt Getto i więzień niemieckich obozów w tym Auschwitz, Gross-Rosen, Flossenbürg. PAP

Leon Weintraub, jeden z ostatnich żyjących ocalałych z Litzmannstadt Getto i Honorowy Obywatel Łodzi, obchodzi 100. urodziny w Sztokholmie. Z tej okazji prezydent Łodzi Hanna Zdanowska przesłała list gratulacyjny, nazywając jubilata «jednym z najważniejszych strażników pamięci». Miasto przekazało mu także specjalne wydanie "Ziemi obiecanej" Władysława Reymonta.

Zdanowska podkreśliła w swoim liście wyjątkowość tego momentu. «Setne urodziny to moment absolutnie wyjątkowy – rzadki przywilej i wielkie święto życia. Dziś świętujemy nie tylko imponujący jubileusz, ale przede wszystkim niezwykłego Człowieka, którego losy na zawsze zapisały się w historii Łodzi i świata. Jest Pan naszym przyjacielem, ambasadorem miasta na świecie» – napisała prezydent miasta.

Tragiczna historia przetrwania

Weintraub urodził się w Łodzi w 1926 roku przy ulicy Kamiennej 2 (obecnie Włókiennicza). Jako roczne dziecko stracił ojca. Zdążył ukończyć sześć klas szkoły podstawowej, zanim zimą 1939 roku został deportowany wraz z matką i siostrami do Litzmannstadt Getto.

W 1944 roku, jako osiemnastolatek, trafił do Auschwitz jednym z ostatnich pociągów śmierci. Przeszedł przez obozy koncentracyjne Gross-Rosen, Flossenbürg i Natzweiler-Struthof. Z 80-osobowej rodziny wojnę przeżyło tylko 16 osób – Weintraub jest ostatnim żyjącym z tej grupy.

Od Getyngii do Sztokholmu

Po wojnie Weintraub studiował medycynę w Getyndze i został lekarzem. W 1969 roku został zmuszony do opuszczenia Polski w wyniku antysemickiej kampanii. «Ktoś złożył na mnie donos, iż robię eksperymenty na polskich kobietach. Dla mnie, który przeszedł przez Auschwitz to było poniżające» – wspominał podczas spotkania z mieszkańcami Łodzi 30 sierpnia ubiegłego roku, kiedy otrzymał tytuł Honorowego Obywatela miasta.

Obecnie mieszka w Sztokholmie wraz z żoną Evamarią. Mimo emigracji zachował silną więź z Łodzią – znajomi nazywają go "prawdziwym Lodzermenschem". Przy jego dawnym domu stoi rzeźba "Kochankowie z ulicy Kamiennej", nawiązująca do słynnej piosenki Agnieszki Osieckiej.

Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).

Idź do oryginalnego materiału