Pentagon poinformował, iż zapadła decyzja o zmniejszeniu liczby Brygadowych Zespołów Bojowych w Europie. Pojawiły się spekulacje, iż taki ruch może spowodować, iż Stany Zjednoczone stracą potencjalne kontrakty na wojskowy sprzęt.
Podobnie uważa doktorant Yale Univeristy w departamencie historii Wiktor Babiński.
– Te sprzęty w momencie kupienia będą eksploatowane przez dziesiątki lat, serwisowane u tego samego kontrahenta i będą wymienione na kolejną generację, więc jeżeli teraz Amerykanie przez swoją polityczną postawę przegapią parę takich kontraktów w Europie, to ich przemysł zbrojeniowy już nigdy ich nie odzyska. I to jest bardzo duża karta w rękach Europejczyków – mówił ekspert w "Poranku RDC".
Amerykańscy żołnierze w Polsce
"Ministerstwo Wojny zmniejszyło łączną liczbę Brygadowych Zespołów Bojowych (BCT) przydzielonych do Europy z czterech do trzech. To przywróciło liczbę BCT w Europie do poziomu z 2021 roku. Decyzja ta była wynikiem kompleksowego, wielowarstwowego procesu skoncentrowanego na obecności sił zbrojnych USA w Europie. Skutkuje to tymczasowym opóźnieniem rozmieszczenia sił zbrojnych USA w Polsce, która jest modelowym sojusznikiem USA" - napisał Parnell w oświadczeniu na platformie X.
Dodał, iż podstawą ostatecznego rozkładu tych i innych sił amerykańskich w Europie będzie "dalsza analiza strategicznych i operacyjnych potrzeb USA, a także możliwości naszych sojuszników w zakresie zaangażowania sił na rzecz obrony Europy". Zaznaczył, iż celem Pentagonu jest realizacja programu prezydenta Donalda Trumpa „America First”. W jego ramach Waszyngton będzie zachęcać sojuszników z NATO do wzięcia na siebie głównej odpowiedzialności za konwencjonalną obronę Europy.
Parnell wspomniał również o rozmowie z polskim wicepremierem, ministrem obrony Władysławem Kosiniaiem-Kamyszem i zapowiedział pozostawanie w dalszym kontakcie z Polską, "w tym w celu zapewnienia utrzymania silnej obecności wojskowej Stanów Zjednoczonych w Polsce".
Co to oznacza dla Polski?
"Polska okazała zarówno zdolności, jak i determinację do samoobrony. Inni sojusznicy NATO powinni pójść w jej ślady" - zaznaczył rzecznik Pentagonu.
Wypowiedź Parnella jest jak dotąd najbardziej klarownym wyjaśnieniem sytuacji o wstrzymaniu rozmieszczenia w Polsce brygady pancernej w ramach planowanej rotacji. Dochodzi do niej po pięciu dniach informacyjnego chaosu ze strony administracji USA i pogłoskach o nagłym wstrzymaniu przez Pentagon rotacji brygady pancernej z Teksasu do Polski.
We własnym oświadczeniu po rozmowie z szefem Pentagonu Pete’em Hegsethem, Kosiniak-Kamysz przekazał we wtorek, iż "żadna decyzja o zmniejszeniu zdolności wojsk amerykańskich w Polsce nie zapadła". Hegseth miał też potwierdzić, iż "Polska może liczyć na Stany Zjednoczone".
Wiceprezydent USA J.D. Vance oświadczył natomiast we wtorek, iż wstrzymanie rotacji brygady pancernej do Polski to "jedynie opóźnienie rotacji". Zaznaczył, iż nie podjęto decyzji o ostatecznym przeznaczeniu tych wojsk.








![Protest związkowców w Warszawie. Do manifestacji dołącza śląsko-dąbrowska "Solidarność" [Zdjęcia]](https://www.wkatowicach.eu/assets/pics/aktualnosci/2026-05/zwi%C4%85zki.jpg)