Putin sam zapędził się w kozi róg. Propagandowa opowieść o triumfie na Krymie teraz wybucha mu w rękach [OPINIA]
Zdjęcie: Władimir Putin, prezydent Rosji, na Kremlu. Moskwa, 9 maja 2026 r.
Putin wmówił Rosjanom, iż Krym odzyskali raz na zawsze. Ale gdy Kijów zamienia półwysep w strefę ciągłego zagrożenia, dyktator uparcie milczy. Woli, by ludzie sami uciekali z Krymu, niż by Rosja musiała publicznie przyznać, iż nie jest już w stanie ich tam chronić.












