Rosyjskie ataki dronowe na Ukrainę zabiły w nocy z poniedziałku na wtorek trzy osoby i raniły co najmniej dziewięć. Ofiary śmiertelne odnotowano w obwodach chersońskim, zaporoskim oraz donieckim, gdzie celem były zarówno obiekty infrastruktury krytycznej, jak i budynki mieszkalne.
Najciężej ucierpiał obwód chersoński, gdzie zginęła jedna osoba, a siedem zostało rannych - wśród poszkodowanych jest dziecko. Szef władz wojskowych regionu Ołeksandr Prokudin poinformował o tym za pośrednictwem Telegrama. W Charkowie ostrzał ranił dwoje mieszkańców - 58-letniego mężczyznę i 64-letnią kobietę, jak podała obwodowa administracja wojskowa.
Rosjanie wystrzelili łącznie 61 dronów, w tym maszyny typu Shahed oraz drony-wabiki Gerbera, które mają imitować prawdziwe drony w celu przeciążenia systemów obrony. Ukraińskie Siły Powietrzne zniszczyły lub zneutralizowały 53 z nich - osiem trafiło w cele w sześciu lokalizacjach.
Ukraina uderza w rosyjskie magazyny
Siły ukraińskie przeprowadziły kontruderzenie w okupowanym obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy. Zaatakowały magazyn paliwa oraz magazyn sprzętu wojskowego rosyjskiej 20. dywizji strzelców zmotoryzowanych. Wojska ukraińskie poinformowały na Telegramie: «Magazyn ropy naftowej jest wykorzystywany do zaopatrywania armii okupantów w paliwo. W wyniku trafień w zbiorniki odnotowano rozległy pożar na terenie obiektu».
Sztab Generalny podkreślił cel operacji: «Siły zbrojne przez cały czas podejmują działania mające na celu osłabienie potencjału ofensywnego i militarno-gospodarczego rosyjskich okupantów oraz zmuszenie Rosji do zaprzestania zbrojnej agresji przeciwko Ukrainie». Skala zniszczeń w obu obiektach jest w tej chwili szacowana.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).









