Singapur wprowadza od 1 września drastyczne zaostrzenie kar za palenie e-papierosów. Pierwsza grzywna wzrośnie do 500 dolarów singapurskich, czyli około 1450 złotych.
System kar przewiduje stopniowe zaostrzanie sankcji. Drugie przewinienie oznacza obowiązkową trzymiesięczną rehabilitację, a trzecie - grzywnę do 2 tysięcy dolarów (około 5,6 tysiąca złotych) oraz sprawę w sądzie.
Drastyczne kary za substancje nielegalne
Osoby używające e-papierosów z etomidatem - środkiem znieczulającym stosowanym w anestezjologii - będą zatrzymywane w ośrodku odwykowym na cały rok. To znacznie surowsza kara niż dotychczasowe 300 dolarów dla niepełnoletnich i 500 dolarów dla dorosłych.
Najbardziej surowe sankcje dotyczą handlu tak zwanymi k-podami. Za ich sprzedaż i posiadanie grozi do 20 lat więzienia oraz chłosta do 15 ciosów.
Turyści również ponoszą konsekwencje
Zagraniczni rezydenci i turyści poniosą podobne konsekwencje finansowe. Dodatkowo grozi im cofnięcie pozwoleń na pobyt i pracę, deportacja oraz zakaz ponownego wjazdu do Singapuru.
Powód zaostrzenia przepisów wynika z alarmujących wyników testów. Jak podał portal dziennika "Straits Times", przeprowadzone w lipcu badania wykazały, iż jedna trzecia ze 100 skonfiskowanych e-papierosów zawierała etomidat.
Tymczasowe przepisy i kampania
Nowe regulacje mają charakter tymczasowy i będą obowiązywać przez sześć miesięcy. W tym czasie rząd opracuje nowe ustawodawstwo dotyczące etomidatu i innych substancji psychoaktywnych w e-papierosach.
Wprowadzeniu surowszych kar towarzyszy ogólnokrajowa kampania informacyjna. Władze zwiększyły również działania egzekucyjne, w tym patrole i kontrole na granicach.
Źródła wykorzystane: "PAP" Uwaga: Ten artykuł został zredagowany z pomocą Sztucznej Inteligencji.