Zbigniew Ziobro otrzymał azyl polityczny i ochronę międzynarodową na Węgrzech. Decyzję ogłosił w poniedziałek jego adwokat Bartosz Lewandowski. Węgry przyznały azyl w związku z naruszeniami praw i wolności na terytorium Polski - zaledwie kilka dni przed zaplanowanym na 15 stycznia posiedzeniem sądu w Warszawie, który ma rozpatrzyć wniosek prokuratury o trzymiesięczny areszt byłego ministra sprawiedliwości.
Władze węgierskie uzasadniły swoją decyzję "naruszeniami praw i wolności na terytorium Polski gwarantowanych prawem międzynarodowym" oraz działaniami prokuratury noszącymi znamiona "politycznie motywowanych represji politycznych". Na mocy decyzji Ziobro otrzyma dokument podróży przewidziany w Konwencji Genewskiej, który zastąpi jego paszporty - polska prokuratura unieważniła je wcześniej.
Ostra krytyka węgierskiego prawnika
Decyzję rządu Orbána spotkała mocna krytyka eksperta prawa międzynarodowego. Tamas Lattmann, węgierski prawnik, powiedział w wywiadzie dla PAP: "Można śmiało powiedzieć, iż azyl, który przyznał rząd Orbána, nie opiera się na żadnych traktatach międzynarodowych ani uznanych standardach. To polityczna przysługa udzielona sojusznikowi z wykorzystaniem fałszywych »argumentów« o prześladowaniach politycznych i braku praworządności w Polsce".
Lattmann wyjaśnił, iż chociaż "państwa mają generalnie możliwość oferowania azylu politycznego każdemu, komu zechcą", to jednocześnie "nie mogą przy tym naruszać swoich zobowiązań". Wskazał też, iż "zazwyczaj nie ma prawnej możliwości zakwestionowania tego rodzaju decyzji azylowych w sądach, ani na Węgrzech, ani w żadnym innym kraju, więc nie ma bezpośredniej drogi prawnej przeciwko nim".
Postępowanie karne i dokument podróży
Prokuratura Krajowa prowadzi przeciwko Ziobrze śledztwo dotyczące nadużyć związanych z Funduszem Sprawiedliwości. Zarzuty obejmują kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, nadużycie stanowiska, popełnienie 26 przestępstw, wydawanie bezprawnych poleceń dotacji z Funduszu oraz zatwierdzanie środków dla nieuprawnionych podmiotów.
Adwokat Ziobry, Bartosz Lewandowski, poinformował: «Na mocy tej decyzji zostanie wydany odpowiedni dokument Konwencji Genewskiej, która umożliwia poruszanie się mojemu klientowi». Podkreślił, iż «Minister Ziobro jest traktowany jako osoba objęta ochroną międzynarodową z uwagi na prześladowania polityczne w swoim kraju». Dokument ten funkcjonuje jak paszport, ale nie chroni przed krajowym ani europejskim nakazem aresztowania.
Eksperci o możliwości zaskarżenia
Maciej Duszczyk, były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, ocenił na platformie X, iż można zakwestionować azyl "poza Węgrami i kilkoma dyktaturami na świecie". Komisja Europejska lub sama Polska może wszcząć procedury Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dopiero po zakończeniu postępowania w sprawie naruszenia prawa.
Ziobro oświadczył w mediach społecznościowych, iż pozostanie za granicą, dopóki «w Polsce zostaną przywrócone rzeczywiste gwarancje praworządności». Złożył także wniosek o objęcie ochroną międzynarodową jego żony, Patrycji Koteckiej.
Jeśli Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa przychyli się do wniosku prokuratury o areszt, prokuratura wyda list gończy i przeprowadzi poszukiwania na terenie Polski. W przypadku nieodnalezienia Ziobry w kraju prokuratura wyda europejski nakaz aresztowania.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).






