Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga w Warszawie otrzymała opinię biegłych w sprawie pożaru budynku mieszkalnego w Ząbkach z lipca ubiegłego roku. Najnowsze ustalenia wskazują na zaprószenie ognia jako najbardziej prawdopodobną przyczynę tragedii, a jednocześnie wykluczają podpalenie.
Rzeczniczka prokuratury prok. Karolina Staros poinformowała agencję PAP w piątek, iż eksperci z Zakładu Badania Przyczyn Pożarów i Rozpoznawania Zagrożeń Akademii Pożarniczej w Warszawie przeanalizowali cały materiał dowodowy. "Biegli zapoznali się z całym zgromadzonym materiałem dowodowym, a także brali udział w oględzinach budynku, w którym doszło do pożaru i na tej podstawie wydali opinię" – powiedziała Staros.
Kluczowe wnioski opinii są jednoznaczne. Biegli wykluczyli natomiast podpalenie. Biegli nie stwierdzili, aby działanie lub zaniechanie człowieka wpłynęło na powstanie pożaru. Biegli zlokalizowali źródło ognia w przestrzeni między elementami poszycia dachu nad lokalem mieszkalnym, a nie w pomieszczeniach poddasza.
Przebieg pożaru
Pożar wybuchł 3 lipca ubiegłego roku po godzinie 19 przy ul. Powstańców 62 w Ząbkach. Ogień objął poddasze bloku i rozprzestrzenił się na trzy połączone ze sobą budynki. Płomienie przenosiły się szachtami instalacyjnymi z garażu podziemnego znajdującego się pod klatką schodową numer II.
W wyniku pożaru trzy osoby znajdujące się na zewnątrz doznały bardzo lekkich obrażeń i nie wymagały hospitalizacji. Obrażenia odnieśli również trzej ratownicy, w tym dwóch funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej. Nikt nie zginął, strażacy nie znaleźli też ofiar wśród zwierząt.
Kwestia zabezpieczeń przeciwpożarowych
Prokuratura nie stwierdziła nieprawidłowości w przestrzeganiu przepisów przeciwpożarowych przez zarządcę budynku. Jednak podczas budowy nie uwzględniono zaleceń rzeczoznawcy dotyczących wyciągnięcia grodzi (przegrody ogniowej) przeciwpożarowej ponad poszycie dachu.
Jak poinformowała prokuratura, zarządca obiektu przestrzegał przepisów przeciwpożarowych. Podczas procesu budowlanego przedmiotowego budynku nie uwzględniono jednak zaleceń rzeczoznawcy w zakresie zabezpieczeń przeciwpożarowych dotyczących wyciągnięcia grodzi przeciwpożarowej ponad poszycie dachu.
W okresie, kiedy ten proces budowlany trwał, konstrukcja grodzi nie była obowiązkowa, a zalecenia rzeczoznawcy ds. zabezpieczeń przeciwpożarowych nie były wiążące.
Biegli nie ustalili również innych dodatkowych czynników, które mogły zainicjować proces spalania. Prokuratura rozpoczęła śledztwo w sprawie dzień po pożarze.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).

![Zacieśnia się pętla wokół Iranu [ANALIZA]](https://cdn.defence24.pl/2026/01/30/1200xpx/8Wdhzo4VhZuHrZDbMOWpMWqsIOzACaOQSjRPtVAW.sx7w.png)








